AKTUALNOŚCI
Budżet państwa z deficytem 172 mld zł. Coraz więcej kosztuje obsługa polskiego długu
Po dziewięciu miesiącach 2026 roku wydatki budżetu państwa przewyższyły dochody o 172,2 mld zł. Choć deficyt jest mniejszy niż przed rokiem, a wpływy podatkowe rosną, coraz większym obciążeniem dla finansów publicznych staje się obsługa zadłużenia. Tylko od stycznia do września pochłonęła ona 55,2 mld zł, o 9,5 mld zł więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku. Jednocześnie państwo przeznacza coraz większe środki na świadczenia społeczne, ochronę zdrowia i funkcjonowanie samorządów.
Data publikacji: 16.10.2026
Data aktualizacji: 16.10.2026
Podziel się:

Wrzesień przyniósł dalsze pogłębienie deficytu budżetu państwa. Według szacunkowych danych Ministerstwa Finansów w ciągu dziewięciu miesięcy 2026 roku do państwowej kasy wpłynęło 438,8 mld zł, podczas gdy wydatki osiągnęły 611 mld zł. Różnica wyniosła 172,2 mld zł, co odpowiada 63,4 proc. deficytu zaplanowanego na cały rok.
Jeszcze pod koniec sierpnia niedobór środków wynosił 151,1 mld zł. Oznacza to, że we wrześniu zwiększył się o 21,1 mld zł, podczas gdy średni miesięczny przyrost w okresie od stycznia do sierpnia wynosił około 18,9 mld zł.
Nie oznacza to jednak, że sytuacja budżetu jest pod każdym względem gorsza niż przed rokiem. Po dziewięciu miesiącach 2025 roku deficyt sięgał 201,4 mld zł, a więc był o 29,2 mld zł wyższy niż obecnie. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku państwo uzyskało również większe dochody, przy nieco niższych wydatkach.
Problemem pozostaje jednak skala nierównowagi finansowej i rosnący koszt obsługi zadłużenia. Wysoki deficyt oznacza konieczność dalszego pozyskiwania środków na finansowanie bieżących zobowiązań, a zwiększające się zadłużenie może generować kolejne wydatki w następnych latach.
Nie oznacza to jednak, że sytuacja budżetu jest pod każdym względem gorsza niż przed rokiem. Po dziewięciu miesiącach 2025 roku deficyt sięgał 201,4 mld zł, a więc był o 29,2 mld zł wyższy niż obecnie. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku państwo uzyskało również większe dochody, przy nieco niższych wydatkach.
Podatki przynoszą więcej pieniędzy, ale VAT rośnie powoli
Dochody budżetu państwa od stycznia do września wyniosły 438,8 mld zł i były o 23,3 mld zł wyższe niż rok wcześniej. Oznacza to wzrost o 5,6 proc. Jeszcze szybciej rosły wpływy podatkowe, które zwiększyły się o 6,4 proc., osiągając 389,2 mld zł.
Największym źródłem dochodów pozostał podatek od towarów i usług. Z VAT do budżetu wpłynęło 244,1 mld zł, o 3,8 mld zł więcej niż przed rokiem. Dynamika wyniosła jednak zaledwie 1,6 proc., mimo wzrostu aktywności gospodarczej.
Ministerstwo Finansów wskazuje, że na wysokość wpływów oddziaływały zmiany w rozliczaniu podatku oraz czasowe obniżenie jego stawki na paliwa. Wraz z wejściem w życie Krajowego Systemu e-Faktur domyślny termin zwrotu VAT skrócono z 60 do 40 dni. Przyspieszenie wypłat środków przedsiębiorcom było widoczne szczególnie na przełomie kwietnia i maja.
Istotne znaczenie miał również pakiet CPN, w ramach którego stawkę VAT na paliwa silnikowe obniżono z 23 do 8 proc. Według wyliczeń resortu łączny wpływ tego rozwiązania na dochody z VAT i akcyzy wyniósł w pierwszych dziewięciu miesiącach roku 5,3 mld zł.
Znacznie szybciej rosły natomiast wpływy z podatku dochodowego od osób prawnych. CIT przyniósł budżetowi 62,7 mld zł, czyli o 14,6 mld zł więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku. Wzrost o 30,3 proc. częściowo wynikał z poprawy wyników przedsiębiorstw, ale znaczenie miały również zmiany przepisów podatkowych.
Od początku 2026 roku obowiązuje wyższa stawka CIT dla banków. Ministerstwo Finansów szacuje, że z tego powodu bieżące wpłaty sektora bankowego były wyższe o 1,8 mld zł, a kwoty podatku podlegające zwrotowi zmniejszyły się o 2,4 mld zł. Łącznie przełożyło się to na poprawę salda rozliczenia rocznego o 4,2 mld zł.
Reforma samorządowa zmieniła podział dochodów
Szczególną pozycją w budżecie pozostają wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych. W pierwszych dziewięciu miesiącach roku saldo PIT dla budżetu państwa było ujemne i wyniosło minus 7,1 mld zł.
Nie oznacza to jednak załamania dochodów z opodatkowania wynagrodzeń. Wynik jest w znacznym stopniu konsekwencją reformy finansowania jednostek samorządu terytorialnego, która zmieniła sposób podziału wpływów podatkowych między budżet centralny a samorządy.
W 2026 roku zaplanowano przekazanie samorządom 193,8 mld zł z udziałów w PIT, wobec 174,1 mld zł rok wcześniej. W okresie od stycznia do września otrzymały one 163,9 mld zł, o 16,7 mld zł więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku.
Łączne wpływy z PIT, uwzględniające budżet państwa i samorządy, wyniosły 156,8 mld zł. Były o 11,9 proc. wyższe niż rok wcześniej.
Dane te pokazują, jak istotne znaczenie dla oceny wykonania budżetu mają zmiany w systemie finansów publicznych. Sam spadek wpływów do budżetu centralnego nie musi oznaczać mniejszych dochodów podatkowych w całym sektorze, jeśli większa część środków trafia bezpośrednio do samorządów.
Obsługa długu pochłonęła już ponad 55 mld zł
Jednym z najbardziej obciążających elementów budżetu pozostaje koszt obsługi zadłużenia. W ciągu dziewięciu miesięcy państwo przeznaczyło na ten cel 55,2 mld zł, o 9,5 mld zł więcej niż przed rokiem.
Wzrost wynika przede wszystkim z większej wartości obsługiwanego długu, ale wpływ miało również jego oprocentowanie. Oznacza to, że nawet przy utrzymaniu podobnego poziomu innych wydatków budżet musi przeznaczać coraz większe kwoty na zobowiązania wynikające z wcześniejszego finansowania deficytów.
Obsługa długu pochłonęła już 61,4 proc. środków zaplanowanych na ten cel w całym 2026 roku. Dla porównania wydatki budżetowe na ochronę zdrowia wyniosły w tym samym czasie 38,9 mld zł, a na szkolnictwo wyższe i naukę 25,5 mld zł.
Rosnące koszty zadłużenia ograniczają swobodę prowadzenia polityki fiskalnej. Środki przeznaczane na odsetki nie mogą zostać wykorzystane na inne zadania państwa, chyba że rząd zwiększy dochody, ograniczy pozostałe wydatki lub ponownie się zadłuży.
Znaczenie tego mechanizmu będzie rosło, jeśli kolejne lata również zakończą się wysokimi deficytami. W takim scenariuszu utrzymanie dotychczasowego poziomu wydatków może wymagać coraz większych potrzeb pożyczkowych.
Rosnące koszty zadłużenia ograniczają swobodę prowadzenia polityki fiskalnej. Środki przeznaczane na odsetki nie mogą zostać wykorzystane na inne zadania państwa, chyba że rząd zwiększy dochody, ograniczy pozostałe wydatki lub ponownie się zadłuży.
Emerytury, obrona i zdrowie wśród największych wydatków
Łączne wydatki budżetu państwa po trzech kwartałach osiągnęły 611 mld zł. Były o 6 mld zł, czyli 1 proc., niższe niż przed rokiem, ale za tym wynikiem kryją się znaczne różnice między poszczególnymi obszarami działalności państwa.
Największą pozycją były środki przeznaczone na Zakład Ubezpieczeń Społecznych, wynoszące 145,3 mld zł. W porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku wzrosły o 12,1 mld zł.
Wśród przyczyn Ministerstwo Finansów wskazuje marcową waloryzację świadczeń emerytalno-rentowych o 5,3 proc., wzrost liczby osób otrzymujących świadczenie wspierające oraz przekazanie we wrześniu środków na czternastą emeryturę.
Sama dotacja do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, służąca finansowaniu świadczeń gwarantowanych przez państwo, wyniosła 47,7 mld zł. Była o 8,2 mld zł wyższa niż rok wcześniej.
Drugą pod względem wielkości pozycją w przytoczonym zestawieniu były wydatki na obronę narodową, które osiągnęły 70,9 mld zł. Na ochronę zdrowia z budżetu państwa przeznaczono natomiast 38,9 mld zł, o 3,6 mld zł więcej niż przed rokiem. Dodatkowe środki trafiły między innymi do Narodowego Funduszu Zdrowia, na finansowanie specjalizacji medycznych oraz informatyzację systemu ochrony zdrowia.
Więcej pieniędzy przekazano również na budownictwo i mieszkalnictwo. Wydatki w tej części budżetu wzrosły o 3 mld zł, między innymi wskutek większego finansowania budownictwa socjalnego, komunalnego i społecznego budownictwa czynszowego.
Rosły także nakłady na bezpieczeństwo wewnętrzne. Na zadania związane między innymi z funkcjonowaniem policji i Straży Granicznej przeznaczono 35,8 mld zł, o 2,5 mld zł więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.
Mniejsze wydatki nie oznaczają ograniczenia wszystkich kosztów
Spadek łącznych wydatków budżetu o 1 proc. mógłby sugerować, że państwo zaczęło ograniczać koszty funkcjonowania. Szczegółowe dane pokazują jednak, że istotny wpływ na roczne porównanie miały jednorazowe operacje finansowe.
W 2025 roku budżet przeznaczył około 35 mld zł na spłatę zobowiązań Polskiego Funduszu Rozwoju, związanych z finansowaniem tarcz finansowych uruchomionych podczas pandemii. W bieżącym roku podobny wydatek nie wystąpił w tej samej skali, co przełożyło się na znaczne obniżenie kosztów w części dotyczącej gospodarki.
Podobna sytuacja dotyczyła Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. Rok wcześniej do funduszu przekazano około 16 mld zł na finansowanie zobowiązań zaciągniętych przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Brak porównywalnej operacji w 2026 roku obniżył wydatki w części budżetowej obejmującej finanse publiczne i instytucje finansowe o 14,9 mld zł.
Oznacza to, że spadek całkowitych wydatków nie wynikał wyłącznie z oszczędności w bieżącym funkcjonowaniu państwa. W wielu obszarach, od świadczeń społecznych po ochronę zdrowia, nakłady nadal rosły.
Budżet przed kolejnymi trudnymi decyzjami
Po dziewięciu miesiącach 2026 roku wykonano 67,8 proc. planowanych dochodów budżetowych i 66,5 proc. zaplanowanych wydatków. Deficyt osiągnął 63,4 proc. rocznego limitu.
Na pierwszy rzut oka dane te nie wskazują na przekroczenie założeń ustawy budżetowej. Pozostawiają jednak otwarte pytanie o możliwość ograniczenia nierównowagi finansowej w dłuższej perspektywie.
Wpływy podatkowe rosną, a tegoroczny deficyt jest niższy niż przed rokiem. Jednocześnie zwiększają się koszty obsługi zadłużenia oraz finansowania części zadań społecznych i publicznych. Niektóre wydatki mają charakter długoterminowy, a ich ograniczenie wymagałoby zmian ustawowych lub decyzji politycznych.
Szczególnie istotne pozostaje tempo wzrostu kosztów długu. W ciągu roku zwiększyły się one o ponad jedną piątą, podczas gdy całkowite dochody budżetu wzrosły o 5,6 proc. Utrzymywanie się takiej dysproporcji mogłoby stopniowo zwiększać udział odsetek w wydatkach państwa.
Wrześniowe dane nie przesądzają jeszcze o ostatecznym wyniku budżetu za 2026 rok. Pokazują jednak skalę wyzwań, z którymi rząd będzie musiał się zmierzyć podczas planowania kolejnych lat. Im więcej środków państwo przeznacza na obsługę wcześniejszego zadłużenia i finansowanie bieżących zobowiązań, tym trudniejsze staje się jednoczesne ograniczanie deficytu i utrzymywanie wydatków na dotychczasowym poziomie.
Źródło: Business Insider Polska, na podstawie danych Ministerstwa Finansów, opracowanie własne.
Zobacz również



