Szukaj

​

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się

Szukaj

​

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się
Strona Główna/Artykuły/Druga elektrownia jądrowa w Polsce coraz bliżej. PGE i PEJ dzielą się zadaniami

AKTUALNOŚCI

Druga elektrownia jądrowa w Polsce coraz bliżej. PGE i PEJ dzielą się zadaniami

Polska przygotowuje się do budowy drugiej elektrowni jądrowej. Ministerstwo Energii podpisało porozumienie z Polską Grupą Energetyczną i Polskimi Elektrowniami Jądrowymi, określając podział odpowiedzialności za inwestycję. Pierwszy blok nowego obiektu ma rozpocząć pracę około 2040 roku. Rząd chce jednocześnie wykorzystać program atomowy do zwiększenia udziału polskich przedsiębiorstw w realizacji wieloletnich kontraktów energetycznych.


Data publikacji: 14.10.2026

Data aktualizacji: 14.10.2026

Podziel się:

Dwie wieże chłodnicze elektrowni jądrowej za ogrodzeniem z drutu kolczastego. Polska przygotowuje się do budowy drugiej elektrowni atomowej we współpracy z PGE i PEJ.
Rozwój polskiego programu energetyki jądrowej wchodzi w kolejną fazę przygotowań. Źródło: Magnific Premium
Spis treści:

Polski program energetyki jądrowej wchodzi w kolejny etap przygotowań. 13 października 2026 roku Ministerstwo Energii zawarło porozumienie z PGE i PEJ dotyczące realizacji drugiej elektrowni atomowej. Dokument wyznacza zadania obu państwowych spółek, które mają wspólnie przygotować inwestycję, od rozpoznania potencjalnych lokalizacji po wybór technologii.

Za prowadzenie przedsięwzięcia odpowiadać będą Polskie Elektrownie Jądrowe. Spółka obejmie funkcję inwestora i koordynatora projektu, wykorzystując doświadczenia zdobywane podczas przygotowań pierwszej elektrowni w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino. PGE skoncentruje się natomiast na analizach lokalizacyjnych oraz opracowywaniu wstępnych studiów wykonalności we współpracy z potencjalnymi dostawcami technologii.

Porozumienie jest następstwem aktualizacji Programu polskiej energetyki jądrowej, przyjętej przez rząd 29 września 2026 roku. Zakłada ona równoległe przygotowywanie dwóch dużych inwestycji jądrowych, które w kolejnych dekadach mają stać się istotnym elementem krajowego systemu elektroenergetycznego.

Bełchatów czy Konin? Lokalizacja pozostaje otwarta

Jedną z pierwszych decyzji będzie wybór miejsca budowy drugiej elektrowni. Obecnie preferowane są dwie lokalizacje: Bełchatów i Konin. Żadna z nich nie została jednak ostatecznie zatwierdzona. Rozstrzygnięcie ma nastąpić po przeprowadzeniu badań i analiz, które potwierdzą możliwość realizacji inwestycji.

Równolegle prowadzone będą prace nad wyborem technologii. Rząd zakłada wykorzystanie wielkoskalowych reaktorów wodnych generacji III+, a w procesie konkurencyjnym uczestniczą podmioty ze Stanów Zjednoczonych, Francji i Kanady.

Przedmiotem oceny nie będą wyłącznie parametry techniczne poszczególnych rozwiązań. Jak zapowiedział wiceminister energii Wojciech Wrochna, znaczenie będą miały również proponowane modele finansowania oraz możliwości nawiązania długofalowej współpracy strategicznej.

Oznacza to, że wybór dostawcy technologii będzie jednocześnie decyzją dotyczącą wieloletnich relacji gospodarczych i organizacji całego przedsięwzięcia. Przy inwestycji tej skali sposób finansowania i zakres współpracy z partnerem zagranicznym mogą mieć znaczenie nie mniejsze niż sama technologia.


Oznacza to, że wybór dostawcy technologii będzie jednocześnie decyzją dotyczącą wieloletnich relacji gospodarczych i organizacji całego przedsięwzięcia. Przy inwestycji tej skali sposób finansowania i zakres współpracy z partnerem zagranicznym mogą mieć znaczenie nie mniejsze niż sama technologia.


Harmonogram sięga 2040 roku

Zgodnie z rządowymi założeniami partner strategiczny i technologia dla drugiej elektrowni mają zostać wybrane w 2027 roku. Rozpoczęcie budowy przewidziano około 2032 roku, natomiast pierwszy blok powinien zostać uruchomiony około 2040 roku.

Realizacja tych terminów będzie zależeć od wyników prac przygotowawczych oraz przebiegu kolejnych etapów inwestycji. Na razie projekt znajduje się na etapie analiz, a decyzje dotyczące lokalizacji i dostawcy technologii wciąż pozostają przed inwestorem.

Punktem odniesienia dla drugiego przedsięwzięcia ma być pierwsza polska elektrownia jądrowa, przygotowywana w gminie Choczewo. Projekt Lubiatowo-Kopalino przewiduje budowę trzech reaktorów AP1000 o łącznej mocy 3750 MWe. Według aktualnego harmonogramu pierwszy beton ma zostać wylany w 2028 roku, a uruchomienie pierwszego bloku zaplanowano na 2036 rok.

Zgodnie z założeniami pierwsza elektrownia będzie w stanie pokryć zapotrzebowanie na energię elektryczną ponad 12 mln gospodarstw domowych. Drugi obiekt ma zwiększyć możliwości krajowego systemu energetycznego i ograniczyć zależność Polski od dostaw energii z zagranicy.

Minister energii Miłosz Motyka wskazał podczas podpisania porozumienia, że równoległe przygotowywanie obu inwestycji ma również zwiększyć odporność kraju na sytuacje kryzysowe. Rozwój energetyki jądrowej jest więc przedstawiany przez rząd zarówno jako element bezpieczeństwa energetycznego, jak i długofalowej polityki gospodarczej.

Polskie firmy mogą przejąć nawet 70 proc. wartości kontraktów

Budowa elektrowni jądrowych ma być również impulsem inwestycyjnym dla krajowego przemysłu. Rząd zakłada stopniowe zwiększanie udziału polskich przedsiębiorstw w realizacji programu, wykorzystując doświadczenia zdobywane przez wykonawców przy kolejnych etapach budowy.

Według przedstawionych założeń udział krajowych firm w wartości projektu pierwszego reaktora może wynieść około 40 proc. Przy realizacji następnych bloków wskaźnik ten miałby wzrosnąć nawet do 70 proc.

To istotna perspektywa dla przedsiębiorstw, które dotychczas nie uczestniczyły w realizacji inwestycji jądrowych. Potencjalne zamówienia nie ograniczają się bowiem do dostaw technologii reaktorowej. Program ma stworzyć możliwości współpracy dla firm budowlanych, producentów konstrukcji stalowych, przedsiębiorstw elektromaszynowych, a także podmiotów świadczących usługi transportowe, logistyczne i inżynieryjne.

Skala krajowego udziału nie jest jednak przesądzona. Przywoływane wartości mają charakter prognoz, a ich realizacja będzie zależeć od zdolności polskich przedsiębiorstw do uczestnictwa w kolejnych etapach inwestycji.

W tym kontekście znaczenie ma również współpraca pomiędzy PGE i PEJ. Prezes Polskich Elektrowni Jądrowych Marek Woszczyk wskazał, że przy drugim projekcie możliwe będzie wykorzystanie doświadczeń związanych z postępowaniami administracyjnymi, organizacją przedsięwzięcia i relacjami z partnerami. Z kolei prezes PGE Dariusz Lubera podkreślił znaczenie połączenia kompetencji obu podmiotów dla rozwoju stabilnego systemu energetycznego.


To istotna perspektywa dla przedsiębiorstw, które dotychczas nie uczestniczyły w realizacji inwestycji jądrowych. Potencjalne zamówienia nie ograniczają się bowiem do dostaw technologii reaktorowej. Program ma stworzyć możliwości współpracy dla firm budowlanych, producentów konstrukcji stalowych, przedsiębiorstw elektromaszynowych, a także podmiotów świadczących usługi transportowe, logistyczne i inżynieryjne.


Energetyka jądrowa jako projekt przemysłowy

Rządowy program wykracza poza samą budowę nowych źródeł energii. Jego gospodarcze znaczenie będzie zależeć także od tego, jaka część nakładów inwestycyjnych trafi do polskich wykonawców i czy zdobyte przez nich kompetencje pozwolą uczestniczyć w kolejnych przedsięwzięciach.

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun zwrócił podczas podpisania porozumienia uwagę na potrzebę współpracy administracji ze spółkami kontrolowanymi przez Skarb Państwa. To właśnie koordynacja działań tych podmiotów ma umożliwić wykorzystanie ich potencjału przy przygotowywaniu drugiej elektrowni.

Przed inwestorami pozostają jednak zasadnicze rozstrzygnięcia. W 2027 roku ma zostać wybrany partner strategiczny i technologia, a dopiero później projekt będzie zmierzał w stronę rozpoczęcia budowy. Przy harmonogramie rozpisanym na kilkanaście lat szczególnego znaczenia nabiera utrzymanie ciągłości przygotowań oraz współpracy pomiędzy zaangażowanymi instytucjami.

Podpisane porozumienie nie oznacza jeszcze rozpoczęcia budowy drugiej elektrowni. Formalizuje natomiast podział odpowiedzialności za projekt, który ma uzupełnić pierwszą polską inwestycję jądrową. Najbliższe lata pokażą, czy przyjęty model współpracy przełoży się na realizację harmonogramu i zapowiadany udział polskiego przemysłu w kontraktach.

Źródło: Business Insider Polska, opracowanie własne

Zobacz również

Osoba w białej koszuli siedząca przy biurku z dokumentami, gestykulująca dłonią. Ilustruje to negocjacje nad nowym budżetem Unii Europejskiej.
Przeczytaj