AKTUALNOŚCI
Polska w pierwszej dziesiątce największych posiadaczy złota. NBP zbliża się do 700 ton rezerw
Narodowy Bank Polski kontynuuje zakupy złota, zwiększając udział kruszcu w krajowych rezerwach. Tylko we wrześniu 2026 roku bank centralny nabył około 25 ton szlachetnego metalu, a łączne zasoby wzrosły do blisko 673 ton. Ich wartość przekroczyła 348,6 mld zł. Polska znalazła się tym samym w gronie dziesięciu największych oficjalnych posiadaczy złota na świecie, wyprzedzając między innymi Holandię. Kolejnym celem NBP jest osiągnięcie poziomu 700 ton, ale szybki wzrost rezerw rodzi również pytania o ich strukturę, płynność i odporność na zmiany cen surowców.
Data publikacji: 23.10.2026
Data aktualizacji: 23.10.2026
Podziel się:

Jeszcze na koniec 2025 roku Narodowy Bank Polski posiadał około 550 ton złota. Dziewięć miesięcy później zasoby kruszcu osiągnęły już niemal 673 tony, co pokazuje skalę zakupów realizowanych przez polski bank centralny. Według danych opublikowanych za wrzesień 2026 roku NBP dysponował 21,63 mln uncji złota, odpowiadającymi około 672,9 tony. W ciągu jednego miesiąca rezerwy zwiększyły się o ponad 800 tys. uncji, czyli około 25 ton.
Wartość zgromadzonego kruszcu przekroczyła na koniec września 348,6 mld zł. Jest to jednak wartość rynkowa całych zasobów złota, a nie suma pieniędzy wydanych na ich zakup. Wycena rezerw zależy zarówno od ilości posiadanego metalu, jak i jego bieżących notowań oraz kursów walutowych. Oznacza to, że wartość złota znajdującego się w aktywach banku centralnego może zmieniać się również bez przeprowadzania kolejnych transakcji.
NBP zbliża się do realizacji zapowiedzianego celu, jakim jest zgromadzenie 700 ton złota. Po wrześniowych zakupach do tego poziomu brakuje około 27 ton, czyli niewiele więcej niż bank centralny nabył w samym wrześniu.
Jeszcze na koniec 2025 roku Narodowy Bank Polski posiadał około 550 ton złota. Dziewięć miesięcy później zasoby kruszcu osiągnęły już niemal 673 tony, co pokazuje skalę zakupów realizowanych przez polski bank centralny.
Polska wyprzedziła Holandię i dołączyła do światowej czołówki
Wzrost krajowych rezerw zmienił pozycję Polski w międzynarodowym zestawieniu posiadaczy złota. Według danych przytoczonych przez Business Insider Polska kraj z zasobami wynoszącymi blisko 673 tony znalazł się w światowej pierwszej dziesiątce. Wyprzedził między innymi Holandię, która posiada około 612,5 tony, oraz Turcję, której rezerwy zmniejszyły się w 2026 roku wskutek sprzedaży części kruszcu.
Od największych światowych posiadaczy złota dzieli Polskę jednak znaczny dystans. Na pierwszym miejscu pozostają Stany Zjednoczone, których oficjalne zasoby wynoszą około 8,13 tys. ton. Niemcy dysponują 3,35 tys. ton, Włochy 2,45 tys. ton, a Francja 2,44 tys. ton. Kolejne miejsca zajmują Chiny i Rosja, posiadające po ponad 2,3 tys. ton. Przed Polską znajdują się również Szwajcaria, Indie i Japonia.
Porównanie pokazuje, że choć polskie zasoby pozostają kilkukrotnie mniejsze od rezerw największych gospodarek, tempo ich powiększania należy do najwyższych na świecie. Polska wyróżnia się nie tylko ilością posiadanego kruszcu, ale również aktywnością zakupową. W 2025 roku NBP zwiększył rezerwy o ponad 100 ton, stając się największym nabywcą złota wśród banków centralnych. Kolejne zakupy realizowane w 2026 roku potwierdzają kontynuację tej strategii.
Dlaczego banki centralne gromadzą złoto?
Złoto stanowi jeden z elementów oficjalnych aktywów rezerwowych państwa. Obok niego banki centralne utrzymują między innymi aktywa denominowane w walutach obcych oraz specjalne prawa ciągnienia, będące jednostką rozrachunkową Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Poszczególne składniki rezerw pełnią jednak różne funkcje, dlatego decyzje o zwiększaniu udziału złota nie sprowadzają się wyłącznie do oczekiwań dotyczących przyszłych zmian jego ceny.
Jedną z najważniejszych cech kruszcu jest brak ryzyka kredytowego związanego z emitentem. W przeciwieństwie do obligacji czy depozytów bankowych jego wartość nie zależy bezpośrednio od wypłacalności konkretnego państwa lub instytucji finansowej. Z tego powodu banki centralne traktują złoto jako zabezpieczenie na okres napięć gospodarczych i geopolitycznych, a także instrument pozwalający ograniczać koncentrację rezerw w jednej walucie.
Znaczenie tych czynników potwierdza badanie World Gold Council przeprowadzone w 2026 roku. Aż 90 proc. ankietowanych instytucji uznało zachowanie złota podczas kryzysów za istotny argument przemawiający za jego posiadaniem. Dla 84 proc. znaczenie miała zdolność kruszcu do długoterminowego przechowywania wartości, natomiast 83 proc. wskazało na możliwość dywersyfikacji portfela rezerw. Wyniki te pokazują, że banki centralne postrzegają złoto przede wszystkim jako składnik zwiększający odporność posiadanych aktywów, a nie instrument służący generowaniu bieżących dochodów.
Banki centralne postrzegają złoto przede wszystkim jako składnik zwiększający odporność posiadanych aktywów, a nie instrument służący generowaniu bieżących dochodów.
Rosnące rezerwy mają również swoje koszty
Zwiększanie zasobów złota nie jest jednak pozbawione ograniczeń. W przeciwieństwie do oprocentowanych papierów wartościowych kruszec sam w sobie nie przynosi odsetek. Korzyść finansowa wynikająca ze wzrostu jego wartości pojawia się wraz ze zmianą notowań rynkowych, a te mogą podlegać znacznym wahaniom. W przypadku spadku cen złota obniżeniu ulega również wycena posiadanych rezerw, nawet jeśli ich fizyczna ilość pozostaje niezmieniona.
Drugim zagadnieniem jest płynność. Złoto można sprzedawać na międzynarodowych rynkach, ale szybkie wykorzystanie dużych zasobów może być trudniejsze niż dysponowanie aktywami w najważniejszych walutach rezerwowych. Na ten aspekt zwraca uwagę Międzynarodowy Fundusz Walutowy, podkreślając, że kruszec nie powinien być traktowany jako najbardziej płynna część aktywów banku centralnego.
Z punktu widzenia zarządzania rezerwami znaczenie ma więc nie tylko ich całkowita wartość, lecz także proporcja między złotem a instrumentami finansowymi, które mogą zostać szybko wykorzystane do przeprowadzania operacji na rynku walutowym lub regulowania zobowiązań zagranicznych. Zwiększanie udziału kruszcu może ograniczać określone rodzaje ryzyka, ale jednocześnie zwiększa znaczenie zmian jego rynkowej wyceny.
Wrześniowe dane NBP nie pozwalają same w sobie ocenić optymalnego udziału złota w całych rezerwach. Potwierdzają natomiast, że bank centralny konsekwentnie rozbudowuje ten składnik aktywów, traktując go jako istotny element swojej długoterminowej strategii.
Cel 700 ton jest coraz bliżej
Po wrześniowych zakupach Narodowy Bank Polski znajduje się w niewielkiej odległości od osiągnięcia zapowiadanego poziomu 700 ton złota. Zwiększenie zasobów o około 123 tony w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2026 roku pokazuje, że bank prowadzi zakupy na skalę pozwalającą stosunkowo szybko zmieniać strukturę krajowych aktywów rezerwowych.
Osiągnięcie wskazanego celu będzie miało znaczenie przede wszystkim dla wielkości i struktury rezerw. Sama liczba ton nie przesądza jednak o ich przyszłej wartości, ponieważ ta pozostanie uzależniona od notowań złota i kursów walutowych. Równie ważne będzie utrzymanie odpowiedniego udziału aktywów płynnych, które bank centralny może wykorzystywać w bieżącym zarządzaniu rezerwami.
Z perspektywy międzynarodowej Polska stała się jednym z bardziej aktywnych uczestników rynku złota monetarnego. W ciągu kilku lat przesunęła się w zestawieniu największych posiadaczy kruszcu, a kolejne zakupy pozwoliły jej wyprzedzić państwa, które przez długi czas utrzymywały większe zasoby.
Pozostaje pytanie, jak będzie wyglądała polityka NBP po osiągnięciu 700 ton. Przywołany materiał nie zawiera informacji o kolejnych celach ilościowych ani o ewentualnym zakończeniu programu zakupów. Na razie wrześniowe dane potwierdzają, że polski bank centralny konsekwentnie zwiększa zasoby złota, traktując je jako jeden z filarów bezpieczeństwa rezerwowego państwa.
Źródło: Business Insider Polska, na podstawie danych Narodowego Banku Polskiego, World Gold Council i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, opracowanie własne.
Zobacz również



