Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się

Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się
Strona Główna/Artykuły/Polskie firmy przejmują niemieckie spółki – wyzwania po transakcji

GOSPODARKA I FINANSE

Polskie firmy przejmują niemieckie spółki – wyzwania po transakcji

„Polacy nadchodzą” – tak media opisują rosnącą aktywność firm znad Wisły za Odrą. I nie jest to przesada. Z danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że w 2025 r. polskie przedsiębiorstwa zrealizowały 45 zagranicznych przejęć, z czego aż 9 dotyczyło Niemiec.


Data publikacji: 28.05.2026

Data aktualizacji: 28.05.2026

Podziel się:

Biurowiec z powiewającą polską flagą na tle szklanej fasady. Zdjęcie ilustruje rosnącą aktywność polskich firm na rynkach zagranicznych, w tym przejęcia niemieckich spółek.
Polskie przedsiębiorstwa coraz odważniej inwestują za granicą, a rynek niemiecki staje się jednym z głównych celów ich ekspansji. Źródło: Magnific Premium
Spis treści:

Łączna wartość ujawnionych transakcji przekroczyła w ubiegłym roku 1 mld USD, ale rzeczywista skala jest wyższa – aż 30 z 45 transakcji nie miało podanej wartości. To wyraźny sygnał zmiany: Polska przestaje być wyłącznie odbiorcą kapitału i coraz częściej sama inwestuje za granicą.

Dlaczego Niemcy są celem przejęć?

Powód koncentracji na Niemczech jest prosty. To największa gospodarka Europy i jednocześnie rynek, na którym przejęcie spółki pozwala natychmiast uzyskać dostęp do klientów, infrastruktury i know-how.

Dodatkowo wiele firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw (tzw. niemieckie Mittelstand) mierzy się z problemem sukcesji i presją kosztową. Dla polskich przedsiębiorców oznacza to możliwość przejęcia gotowego biznesu w atrakcyjnej wycenie.

To także tłumaczy, dlaczego przejęcia wygrywają z inwestycjami typu greenfield, czyli realizowanymi od podstaw. Są szybsze, mniej ryzykowne i pozwalają generować przychody niemal od razu.

Zmieniające się postrzeganie polskich inwestorów

Zmienia się też sposób, w jaki niemieccy partnerzy i instytucje finansowe postrzegają polskich inwestorów. Jeszcze dekadę temu firmy znad Wisły były traktowane jako nowi gracze – dziś coraz częściej uchodzą za równorzędnych partnerów biznesowych.


Zmienia się też sposób, w jaki niemieccy partnerzy i instytucje finansowe postrzegają polskich inwestorów. Jeszcze dekadę temu firmy znad Wisły były traktowane jako nowi gracze – dziś coraz częściej uchodzą za równorzędnych partnerów biznesowych.


Sprzyja temu kondycja polskiej gospodarki. Polska od lat należy do najszybciej rozwijających się krajów UE, a krajowe firmy zbudowały silne kompetencje operacyjne – szczególnie w logistyce, produkcji i usługach. To przekłada się na konkretną przewagę przy wejściu na rynek niemiecki.

– Polscy przedsiębiorcy są dziś postrzegani jako profesjonalni, dobrze skapitalizowani i strategicznie nastawieni uczestnicy rynku. W obszarach takich jak cyfryzacja czy automatyzacja procesów polskie firmy często wyprzedzają bardziej dojrzałe rynki – tam struktury bywają mniej elastyczne – wyjaśnia Markus Haupt, Managing Director Bibby Financial Services w Niemczech.

Wyzwania po transakcji: płynność i finansowanie

Największe wyzwania pojawiają się jednak po transakcji. Nowy właściciel musi zapewnić płynność operacyjną – szczególnie w Niemczech, gdzie standardem są długie terminy płatności. Problemem bywa dostęp do finansowania. Lokalny bank często koncentruje się na sytuacji niemieckiej spółki, a nie całej grupy kapitałowej.


Największe wyzwania pojawiają się jednak po transakcji. Nowy właściciel musi zapewnić płynność operacyjną – szczególnie w Niemczech, gdzie standardem są długie terminy płatności. Problemem bywa dostęp do finansowania.


– Na rynku niemieckim finansowanie takich spółek opiera się na sprawdzonych, konserwatywnych modelach, w których banki patrzą przede wszystkim na lokalną jednostkę. W przypadku struktur międzynarodowych rzeczywista siła finansowa często jest jednak rozproszona w całej grupie – dodaje Markus Haupt, Managing Director Bibby Financial Services w Niemczech.

To oznacza, że nawet firmy stojące za dużym przejęciem mogą mieć ograniczony dostęp do bieżącej płynności w pierwszych miesiącach po transakcji.

Ekspansja poza przejęciami: rozwój operacyjny

Ekspansja do Niemiec nie ogranicza się wyłącznie do przejęć. Z danych GUS wynika, że na koniec 2023 r. polskie firmy posiadały tam już 676 jednostek zagranicznych, które zatrudniały ponad 25 tys. osób i generowały 74,5 mld złotych przychodów.

Szczególnie dynamicznie rozwijają się sektory transportu, pracy tymczasowej, usługi produkcyjne czy budownictwo. W tych branżach firmy często zakładają własne spółki operacyjne, zamiast kupować istniejące podmioty. I to właśnie w tym modelu ekspansji problem płynności jest najbardziej odczuwalny.

– W pierwszych miesiącach działalności firmy potrzebują kapitału obrotowego na pokrycie luki między wystawieniem faktury a jej zapłatą oraz płynności na wynagrodzenia – w transporcie czy pracy tymczasowej pensje wypłaca się co tydzień lub miesiąc, niezależnie pod tego, kiedy klient zapłaci – wyjaśnia Markus Haupt.

W praktyce oznacza to, że sukces ekspansji coraz częściej zależy nie od samej transakcji, ale od zdolności do finansowania bieżącej działalności. Bibby Financial Services działa zarówno w Polsce, jak i w Niemczech, co pozwala patrzeć na finansowanie w ujęciu całej grupy – a nie tylko jednej spółki.

– Rozwiązania faktoringowe uzupełniają relacje z bankiem i zapewniają elastyczność w okresie przejściowym. Skupiamy się na wynikach operacyjnych spółki i jakości jej należności – nie tylko na strukturze własnościowej. Finansowanie musi nadążać za strukturą biznesu. Jeśli firma ma stabilną spółkę w Polsce, może wykorzystać jej bilans jako fundament do finansowania działalności w Niemczech – dodaje Karolina Smalarz, dyrektor ds. finansowania w Bibby Financial Services Polska.

Takie podejście pozwala szybciej przejść od przejęcia do pełnej integracji operacyjnej i uniknąć problemów z płynnością w kluczowym momencie rozwoju. Zagraniczne przejęcia i rozwój operacyjny w Niemczech stają się dla polskich firm codziennością, a nie wyjątkiem. Trend ten, według ekspertów, utrzyma się również w kolejnych latach. Dla przedsiębiorców oznacza to jedno: kluczowe pytanie nie brzmi już: czy wejść na rynek niemiecki, lecz: jak sfinansować rozwój, żeby nie stracić tempa?

Źródło: Bibby Financial Services

Zobacz również

Młoda para siedząca przy stole w kuchni, z niepokojem przeglądająca rachunki i dokumenty finansowe. Rosnące koszty życia i presja konsumpcyjna sprawiają, że pokolenie Z coraz częściej boryka się z problemem zadłużenia.
Przeczytaj