Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się

Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się
Strona Główna/Artykuły/Ulga mieszkaniowa na nowo? Lepsze wrogiem dobrego

INWESTYCJE

Ulga mieszkaniowa na nowo? Lepsze wrogiem dobrego

Państwo szykuje kolejną zmianę w podatkach. Oficjalnie chodzi o walkę ze spekulacją, ale w praktyce najbardziej odczują to zwykli mieszkańcy. Ograniczenie ulgi mieszkaniowej od 2026 roku utrudni nie tylko działania inwestorów, ale też normalne przeprowadzki i zmianę mieszkania wtedy, kiedy życie tego wymaga. A pamiętajmy, że w Polsce już teraz ponad 13 milionów osób mieszka w warunkach gorszych niż średnia w Unii – często w zbyt małych lub przeludnionych lokalach.


Data publikacji: 02.02.2026

Data aktualizacji: 02.02.2026

Podziel się:

Pęk kluczy z brelokiem w kształcie domu na drewnianym tle – symbol profesjonalnego zarządzania dużym portfelem nieruchomości w 2026 roku.

– Rząd znów zmienia zasady gry. Tym razem uderza w ulgę mieszkaniową pod pretekstem walki ze spekulantami. W praktyce oberwie się jednak zwykłym ludziom: rodzinom potrzebującym większego mieszkania po narodzinach dziecka, osobom przeprowadzającym się za pracą, seniorom, którzy zamieniają lokum na mniejsze – zaznacza Maciej Gołębiewski, ekspert do spraw inwestowania w nieruchomości i twórca dobregonejmu.pl – Nikt nie zgłaszał do ulgi zastrzeżeń, bo wspierała normalnych ludzi w normalnej mobilności mieszkaniowej. Po co niszczyć coś, co działało? Bo łatwiej prowadzić pozorną walkę ze spekulacją niż naprawdę zarządzać budżetem państwa – dodaje.

Siła rażenia

Od 1 stycznia 2026 r. rząd planuje istotne ograniczenie ulgi mieszkaniowej – co do zasady skorzystają z niej wyłącznie osoby, które w momencie sprzedaży i zakupu nie posiadają innej nieruchomości. Jak podkreślono w uzasadnieniu projektu, celem jest „przywrócenie” ulgi do funkcji zaspokajania realnych potrzeb mieszkaniowych, a nie celów inwestycyjnych. Oznacza to odejście od logiki, w której ulga była stosowana m.in. przez osoby rotujące portfelem mieszkań czy inwestujących w najem.

 

Choć przewidziano pewne wyjątki – m.in. dotyczące współwłasności, spadków czy mieszkań odziedziczonych po rodzicach – to główna zmiana uderzy w osoby, które posiadają już jakikolwiek lokal i chcą zamienić go na inny. W efekcie ulga zostanie znacząco ograniczona nie tylko dla inwestorów, ale również dla zwykłych rodzin


Od 1 stycznia 2026 r. rząd planuje istotne ograniczenie ulgi mieszkaniowej – co do zasady skorzystają z niej wyłącznie osoby, które w momencie sprzedaży i zakupu nie posiadają innej nieruchomości.


Poniżej średniej europejskiej

Polski rynek mieszkaniowy już dziś ma jeden z najwyższych poziomów przeludnienia mieszkań w całej Europie. Na jednego obywatela przypada u nas raptem 30 mkw. a średnia europejska to 40 mkw. Firma doradcza JLL szacuje, że ponad 13 milionów osób w Polsce żyje w warunkach poniżej europejskich standardów – w lokalach zbyt małych dla liczby mieszkańców lub pozbawionych podstawowego komfortu życia. 

– W normalnym życiu mieszkanie po prostu musi nadążać za zmianami w rodzinie. Gdy pojawia się dziecko – potrzeba większego pokoju. Kiedy dzieci dorastają i wyprowadzają się z domu – naturalne jest, że rodzice chcą zejść na mniejszy metraż, tańszy w utrzymaniu. Kto zmienia pracę albo miasto, musi mieć możliwość normalnej przeprowadzki. Z jednej strony Państwu zależy na poprawie mobilności zawodowej, a z drugiej taki ruch… To nie jest żadna spekulacja. To po prostu życie – mówi ekspert.


Firma doradcza JLL szacuje, że ponad 13 milionów osób w Polsce żyje w warunkach poniżej europejskich standardów – w lokalach zbyt małych dla liczby mieszkańców lub pozbawionych podstawowego komfortu życia.


Reale zagrożenie

Warto podkreślić, że skutkiem planowanych zmian może być ograniczenie prywatnych inwestycji w sektor mieszkaniowy oraz zachwianie mechanizmem płynnych przeprowadzek. Możliwy jest również sztuczny wzrost liczby transakcji w IV kwartale 2025 roku, a następnie wyraźne schłodzenie rynku. Tak było np. przy wygaszaniu programów dopłat do kredytów. Wiele wskazuje, że tym razem będzie podobnie: część osób przyspieszy sprzedaż i zakup, żeby zdążyć przed wejściem nowych zasad, co wpłynie na późniejszy spadek popytu.

 

– Proponowane zmiany są łatwe do wytłumaczenia politycznie, ale będą bardzo kosztowne społecznie. Pod sztandarem walki z nadużyciami państwo zdejmuje odpowiedzialność ze swoich barków i przerzuca ją na obywateli, zmniejszając ich elastyczność i możliwości poprawy warunków życia. W efekcie to nie „spekulanci” odczują skutki zmian najmocniej. Zapłacą za nie zwykłe rodziny – podsumowuje Maciej Gołębiewski.

 

Źródło grafiki: Freepik Premium

Redakcja „SMART Business”

Magazyn branżowy
Wydawnictwo SMART Media

Misją „SMART Business” jest opowiedzenie Ci bardzo konkretnej historii… Historii o liderach i o tym, jak stać się jednym z nich. Historii o pieniądzach i o tym, jak je zarabiać oraz nimi zarządzać. Historii o stylu życia nastawionym na rozwój i generowanie wartości. Historii o budowaniu relacji zarówno z partnerami biznesowymi, jak i członkami własnego zespołu.

Zobacz również

Futurystyczna wizja Lugano jako krypto-miasta z wielkim neonowym symbolem Bitcoin nad wieżowcami.
Przeczytaj