AKTUALNOŚCI
Zmiany w podatkach. Rząd przesuwa progi i wprowadza nową stawkę PIT
Rząd bierze się za podatki dochodowe. We wtorek, 29 września, Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji, która zmieni zasady rozliczeń dla części pracowników. Główne założenia to podniesienie pierwszego progu podatkowego oraz wprowadzenie nowej, pośredniej stawki. Zanim jednak podatnicy zaczną liczyć zyski, warto przeanalizować mechanizmy ustawy i sprawdzić, kto sfinansuje te rozwiązania.
Data publikacji: 02.10.2026
Data aktualizacji: 02.10.2026
Podziel się:

Więcej miejsca w pierwszym progu
Zgodnie z przyjętym projektem, od 1 stycznia 2027 roku górna granica pierwszego progu podatkowego wzrośnie ze 120 tysięcy do 130 tysięcy złotych. Stawka w tym przedziale pozostanie na poziomie 12 procent. Prawdziwą nowością w systemie jest jednak wprowadzenie podatku w wysokości 24 procent. Obejmie on dochody w przedziale od 130 do 150 tysięcy złotych. Dopiero nadwyżka ponad tę kwotę zostanie opodatkowana stawką 32 procent. Podstawa całego systemu, czyli kwota wolna od podatku, nie ulega zmianie i nadal będzie wynosić 30 tysięcy złotych.
Według szacunków Ministerstwa Finansów na nowych przepisach skorzysta co najmniej 3,5 miliona osób. Minister Andrzej Domański tłumaczy, że nowelizacja celuje w portfele klasy średniej, co wpisuje się w sierpniowe zapowiedzi premiera Donalda Tuska. Maksymalna oszczędność z tytułu wprowadzonych zmian ma wynieść 3600 złotych w skali roku. Trzeba przy tym pamiętać, że korzyści pojawią się w miesiącach, w których podatnicy według obecnych zasad zaczęliby płacić wyższy podatek. Dla zarabiających około 12–13 tysięcy złotych brutto będzie to oznaczało wyższą pensję pod koniec roku.
Zgodnie z przyjętym projektem, od 1 stycznia 2027 roku górna granica pierwszego progu podatkowego wzrośnie ze 120 tysięcy do 130 tysięcy złotych. Stawka w tym przedziale pozostanie na poziomie 12 procent. Prawdziwą nowością w systemie jest jednak wprowadzenie podatku w wysokości 24 procent.
Kto nie zauważy różnicy?
Podatkowy mechanizm skonstruowano tak, że reforma nie obejmie wszystkich zatrudnionych. Osoby pracujące na etacie, których wynagrodzenie wynosi poniżej 11 879 złotych brutto miesięcznie, nie odnotują żadnych zmian w domowym budżecie. W ich przypadku comiesięczne przelewy od pracodawcy pozostaną na dotychczasowym poziomie przez cały rok kalendarzowy.
Uszczuplenie wpływów do kasy państwa wymagało znalezienia alternatywnego źródła finansowania. Dlatego projekt ustawy zakłada równoległe zwiększenie obciążeń dla biznesu – pociągnie to za sobą zmiany w ustawach o podatkach PIT, CIT oraz o zryczałtowanym podatku dochodowym.
Rachunek dla dużego biznesu
Uszczuplenie wpływów do kasy państwa wymagało znalezienia alternatywnego źródła finansowania. Dlatego projekt ustawy zakłada równoległe zwiększenie obciążeń dla biznesu – pociągnie to za sobą zmiany w ustawach o podatkach PIT, CIT oraz o zryczałtowanym podatku dochodowym. Wyższe koszty poniosą przedsiębiorstwa o największej skali działalności.
Resort finansów zrobił w tym miejscu jeden istotny wyjątek, zwalniając z nowych obciążeń sektor bankowy. Ministerstwo argumentuje tę decyzję faktem, że podatek CIT płacony przez banki został już wcześniej podniesiony w ramach innej ustawy. Czas pokaże, w jaki sposób dodatkowe obciążenia wpłyną na funkcjonowanie pozostałych dużych przedsiębiorstw na rynku.
Nowe przepisy wejdą w życie 1 stycznia 2027 roku, o ile projekt przejdzie pomyślnie przez głosowania w Sejmie i zyska podpis prezydenta.
Źródło: wnp.pl, opracowanie własne
Zobacz również



