Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się

Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się
Strona Główna/Artykuły/Cena zielonej transformacji. Przemysł płaci coraz więcej za unijną politykę klimatyczną

AKTUALNOŚCI

Cena zielonej transformacji. Przemysł płaci coraz więcej za unijną politykę klimatyczną

Polskie firmy energetyczne zmieniają ton. Przedstawiciele branży udali się do Brukseli z bardzo konkretnym przekazem: realizacja polityki klimatycznej wiąże się z rosnącymi kosztami, które stają się trudne do udźwignięcia. To już nie są debaty o tempie transformacji, ale codzienne wyzwania obciążające budżety krajowych przedsiębiorstw. Sektor pyta wprost o granice, do których można podnosić opłaty, nie naruszając przy tym fundamentów biznesu.


Data publikacji: 21.09.2026

Data aktualizacji: 21.09.2026

Podziel się:

Świecąca żarówka na tle zielonej trawy, nawiązująca do rosnących kosztów energii i zielonej transformacji polskiego przemysłu.
Rosnące koszty polityki klimatycznej stają się coraz większym obciążeniem dla polskiego przemysłu. Źródło: Magnific Premium
Spis treści:

1. Koszty w górę, konkurencyjność w dół

2. Ostateczny rachunek dla konsumenta

Koszty w górę, konkurencyjność w dół

Skalę zjawiska najlepiej oddają liczby. Z informacji opublikowanych przez „Rzeczpospolitą” wynika, że opłaty za emisję dwutlenku węgla stanowią już około połowy ceny energii elektrycznej sprzedawanej polskiemu przemysłowi. W ujęciu historycznym mówimy o skoku tego swoistego podatku z 11 do 50 procent. W takich realiach sam prąd staje się mniejszą częścią rachunku niż opłaty za uprawnienia do jego wyprodukowania. Warto w tym miejscu zapytać: w jaki sposób krajowe fabryki mają konkurować na globalnym rynku, gdy na starcie ponoszą tak wysokie koszty stałe?


W ujęciu historycznym mówimy o skoku tego swoistego podatku z 11 do 50 procent. W takich realiach sam prąd staje się mniejszą częścią rachunku niż opłaty za uprawnienia do jego wyprodukowania. Warto w tym miejscu zapytać: w jaki sposób krajowe fabryki mają konkurować na globalnym rynku, gdy na starcie ponoszą tak wysokie koszty stałe?


Ostateczny rachunek dla konsumenta

Choć dyskusja toczy się na poziomie hurtowych cen energii i dużego przemysłu, mechanizmy ekonomiczne przeniosą ten ciężar na sam dół rynkowej drabiny. Wzrost wydatków po stronie producentów naturalnie odbije się na portfelach obywateli. Polacy zapłacą więcej za dobra codziennego użytku, ponieważ koszty ich wytworzenia rosną wraz z każdą opłatą klimatyczną doliczaną do faktury za prąd. Sytuacja ta zmusza do zastanowienia, kto finalnie finansuje obecny model polityki środowiskowej i czy rodzima gospodarka jest na ten proces przygotowana.

Źródło: WNP.pl na podstawie „Rzeczpospolitej”, opracowanie własne

Zobacz również

Dłoń trzymająca zwinięte banknoty na tle mapy świata. Ilustruje to globalne konsekwencje finansowe i handlowe nowych amerykańskich ceł na rosyjskie surowce.
Przeczytaj