AKTUALNOŚCI
Cięcia zamiast podatków. Polacy wskazują, skąd wziąć pieniądze na załatanie budżetu
Deficyt finansów publicznych zmusza rząd do szukania oszczędności, ale społeczne oczekiwania w tej sprawie stawiają polityków w trudnym położeniu. Zamiast sięgania po kolejne pożyczki czy podnoszenia danin, najliczniejsza grupa badanych woli, by państwo ograniczyło transfery socjalne. Wyniki najnowszego badania pokazują wyraźne pęknięcie między społeczną intuicją a dotychczasową praktyką polityczną.
Data publikacji: 16.09.2026
Data aktualizacji: 16.09.2026
Podziel się:

Oczekiwanie oszczędności na transferach
Z sondażu przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej” wynika, że 39,2 proc. ankietowanych widzi ratunek dla budżetu w ograniczeniu programów socjalnych. To wskazanie dominuje nad pozostałymi wariantami.
Na drugim miejscu znalazło się podwyższenie podatków, za czym opowiada się 19,7 proc. respondentów. Z kolei 16,8 proc. badanych wolałoby zmniejszyć wydatki na obronność i zbrojenia. Zaciąganie kolejnych pożyczek na pokrycie luki budżetowej popiera zaledwie 7 proc. Polaków. Warto przy tym zauważyć, że spory odsetek uczestników badania – aż 31,8 proc. – nie ma wyrobionego zdania na temat tego, jak należy bilansować finanse państwa.
Na drugim miejscu znalazło się podwyższenie podatków, za czym opowiada się 19,7 proc. respondentów. Z kolei 16,8 proc. badanych wolałoby zmniejszyć wydatki na obronność i zbrojenia. Zaciąganie kolejnych pożyczek na pokrycie luki budżetowej popiera zaledwie 7 proc. Polaków.
Podziały polityczne a podejście do portfela państwa
Ocena dostępnych rozwiązań zależy w dużej mierze od sympatii partyjnych, choć w jednym punkcie widać zaskakującą zbieżność. Cięcia w polityce społecznej popiera 40,8 proc. wyborców koalicji rządzącej (Koalicja Obywatelska, Lewica, PSL, Polska 2050), a wśród sympatyków opozycji (Prawo i Sprawiedliwość, Razem, Konfederacja, KKP) wskaźnik ten wynosi 35,7 proc. Podobny kurs wybierają osoby niezdecydowane i niegłosujące – w tej grupie ograniczenia wydatków socjalnych oczekuje 42,3 proc. badanych.
Różnice ujawniają się przy alternatywnych źródłach oszczędności. Podwyżki podatków popiera aż 40 proc. wyborców obozu rządzącego, podczas gdy zwolennicy opozycji znacznie częściej skłaniają się ku redukcji budżetu zbrojeniowego (18 proc.). Wśród niezdecydowanych zmniejszenie nakładów na armię popiera 22,1 proc. Jednocześnie w obu tych grupach utrzymuje się wysoki odsetek osób bez jednoznacznej opinii – odpowiednio 35,5 proc. u opozycji i 35,4 proc. wśród niegłosujących (wobec 23,3 proc. w elektoracie koalicji).
Rachunek ekonomiczny kontra kalkulacja wyborcza
Sondaż pokazuje dylemat, przed którym stoi gabinet premiera. Choć redukcja transferów socjalnych zyskuje relatywnie największe poparcie społeczne, w praktyce oznacza ona konieczność wycofania się z rozwiązań, które przez lata stanowiły fundament obietnic wyborczych. Z kolei podnoszenie podatków – mimo relatywnej akceptacji w twardym elektoracie władzy – budzi opór pozostałej części społeczeństwa. Rząd staje zatem przed pytaniem: czy szukać konsolidacji fiskalnej tam, gdzie wskazuje większość badanych, czy ryzykować polityczny koszt naruszenia świadczeń.
Badanie zostało zrealizowane przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej” w dniach 4–5 września metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI) na reprezentatywnej próbie 1068 dorosłych Polaków.
Źródło: Forsal.pl (na podstawie PAP i „Rzeczpospolitej”), opracowanie własne
Zobacz również



