AKTUALNOŚCI
Tysiące aplikacji na jedno biurko. Rynek pracy pęka na dwie części
Opowieści o powszechnym rynku pracownika coraz mocniej mijają się z codziennością osób wysyłających aplikacje do biur. Podczas gdy przedsiębiorstwa wciąż zgłaszają zapotrzebowanie na ręce do pracy na budowach czy w halach produkcyjnych, w segmencie stanowisk umysłowych trwa bezprecedensowy ścisk. Dane z platform rekrutacyjnych pokazują, że jedno kliknięcie „aplikuj” stawia dziś kandydata naprzeciw setek, a niekiedy wręcz tysięcy rywali.
Data publikacji: 16.09.2026
Data aktualizacji: 16.09.2026
Podziel się:

Kiedy 157 osób walczy o jeden fotel
O skali zjawiska mówią statystyki serwisu OLX Praca za sierpień. Podczas gdy statystyczne ogłoszenie w serwisie przyciągało przeciętnie 40 chętnych, w kategorii pracy biurowej wynik ten wzrósł niemal czterokrotnie – do 157 zgłoszeń na jedno miejsce. Niewiele mniejszy tłok panował w administracji biurowej, gdzie o posadę rywalizowało średnio 136 osób. Z kolei w handlu internetowym na ofertę odpowiadało przeciętnie 115 kandydatów, w sprzedaży 69, a w rekrutacji i HR – 60.
Zupełnie inaczej wygląda rzeczywistość w inżynierii, gdzie pracodawcy musieli zadowolić się średnio zaledwie 11 odpowiedziami na ogłoszenie. Jednocześnie w skali całego portalu liczba publikowanych ofert stopniała w sierpniu o 2 proc. w ujęciu rocznym, przy symbolicznym wzroście aktywności szukających zatrudnienia o 0,4 proc. Te z pozoru drobne wahania w najpopularniejszych kategoriach zadziałały jak soczewka, potęgując konkurencję do niespotykanych dotąd rozmiarów.
Zupełnie inaczej wygląda rzeczywistość w inżynierii, gdzie pracodawcy musieli zadowolić się średnio zaledwie 11 odpowiedziami na ogłoszenie. Jednocześnie w skali całego portalu liczba publikowanych ofert stopniała w sierpniu o 2 proc. w ujęciu rocznym, przy symbolicznym wzroście aktywności szukających zatrudnienia o 0,4 proc.
Rekordy, które paraliżują skrzynki rekruterów
Prawdziwym magnesem okazują się stanowiska, które nie wymagają specjalistycznych uprawnień i oferują możliwość pracy z domu. Rekordzistą minionego miesiąca okazał się anons dotyczący zdalnej pomocy w sklepie internetowym – na jedno miejsce napłynęło 3975 życiorysów. Propozycja zajęcia przy transkrypcji nagrań wygenerowała 2946 odpowiedzi, a zadania związane z obsługą programów Canva i Inkscape przyciągnęły 2636 chętnych.
Zjawisko nie dotyczy wyłącznie pracy zdalnej, choć to ona przyciąga największe fale zgłoszeń. W Lublinie zwykły wakat dla sprzedawcy w sieci odzieżowej zebrał ponad 1300 aplikacji. Taki napływ odpowiedzi sprawia, że o powodzeniu kandydata decydują już nie tylko twarde kompetencje, lecz także czas reakcji i łut szczęścia przy wstępnej selekcji nadesłanych dokumentów.
Dwa światy pod jednym wskaźnikiem bezrobocia
Sytuacja ta tworzy pozorny paradoks. Z jednej strony Główny Urząd Statystyczny podaje, że stopa bezrobocia rejestrowanego w lipcu wynosiła 5,8 proc., a z gospodarki płyną głosy o niedoborze kadr. Z drugiej – absolwent czy pracownik biurowy zderza się ze ścianą odrzuconych aplikacji.
Jak zauważa Konrad Grygo, starszy analityk biznesowy OLX Praca, sedno tkwi w rosnącym niedopasowaniu strukturalnym. Przedsiębiorstwa poszukują przede wszystkim kompetencji technicznych oraz operacyjnych. Potwierdzają to statystyki z sektora energetycznego, gdzie około 70 proc. ofert kierowanych jest do monterów instalacji, elektryków i elektromonterów. Tymczasem strumień kandydatów płynie w zupełnie inną stronę – ku stanowiskom pomocniczym, stażowym i administracyjnym. Wolne etaty czekają więc na kierowców, budowlańców czy personel gastronomii, ale omijają tych, którzy szukają stabilizacji za biurkiem.
Przedsiębiorstwa poszukują przede wszystkim kompetencji technicznych oraz operacyjnych. Potwierdzają to statystyki z sektora energetycznego, gdzie około 70 proc. ofert kierowanych jest do monterów instalacji, elektryków i elektromonterów. Tymczasem strumień kandydatów płynie w zupełnie inną stronę – ku stanowiskom pomocniczym, stażowym i administracyjnym.
Co widać w portfelach
Rozwarstwienie rynku odciska piętno także na stawkach. Choć ogólna mediana wynagrodzeń w ofertach OLX Praca sięgnęła w sierpniu 6700 zł brutto, notując wzrost o 3 proc. rok do roku, to średnia płaca spadła o 2 proc., do poziomu 11 253 zł. Eksperci platformy wiążą ten ruch ze zmniejszeniem udziału najwyżej wycenianych propozycji, które dotychczas sztucznie windowały ogólną średnią.
Dla porównania, według lipcowych danych GUS przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wynosiło 9509,02 zł brutto, co oznaczało wzrost o 6,8 proc. rok do roku – należy jednak pamiętać, że zestawienia urzędowe obejmują inną strukturę podmiotów niż ogłoszenia rekrutacyjne.
Płynący z tych liczb wniosek stawia pod znakiem zapytania potoczne tezy o pozycji pracownika w negocjacjach z szefem. O ile fachowiec z uprawnieniami technicznymi wciąż dyktuje warunki, o tyle w segmencie biurowym wahadło wyraźnie przesunęło się w stronę pracodawców. O tym, czy rynek sprzyja pracownikowi, decyduje dziś wyłącznie to, czy jego narzędziem pracy jest arkusz kalkulacyjny, czy skrzynka z narzędziami.
Źródło: Skarbiec.biz, opracowanie własne
Zobacz również



