Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się

Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się
Strona Główna/Artykuły/Kurek z ropą przykręcony. Światowy kryzys paliwowy staje się faktem

AKTUALNOŚCI

Kurek z ropą przykręcony. Światowy kryzys paliwowy staje się faktem

Szefowie największych koncernów naftowych mówią wprost: kryzys paliwowy, przed którym branża ostrzegała od miesięcy, właśnie nadszedł. Przedłużająca się blokada cieśniny Ormuz wydrenowała rynkowe rezerwy, a mechanizmy obronne, które do tej pory amortyzowały wstrząsy podażowe, uległy wyczerpaniu.


Data publikacji: 17.09.2026

Data aktualizacji: 17.09.2026

Podziel się:

Dłoń trzymająca zielony pistolet dystrybutora na stacji paliw. Rosnące ceny ropy naftowej i kryzys paliwowy uderzają w kierowców.
Światowy kryzys paliwowy i rosnące ceny ropy naftowej uderzają w globalną gospodarkę. Źródło: Magnific Premium
Spis treści:

1. Wyzerowane bufory bezpieczeństwa

2. Giełda i stacje paliw liczą koszty

3. Rząd uspokaja, inwestorzy szykują się na maraton

Wyzerowane bufory bezpieczeństwa

Podczas branżowej konferencji w Austin prezes Chevronu, Mike Wirth, przedstawił diagnozę sytuacji. Z jego perspektywy rynkowe mechanizmy stabilizacyjne wyczerpały się i system funkcjonuje obecnie bez wyraźnego marginesu błędu. Globalne zapasy komercyjne kurczą się nieprzerwanie od ponad pół roku. Co więcej, państwa w dużej mierze upłynniły już swoje strategiczne rezerwy ropy naftowej i nie mają narzędzi, by zasypywać pojawiające się luki w dostawach.

Sytuację pogorszyły niedawne uderzenia ruchu Huti na infrastrukturę w Arabii Saudyjskiej. Uszkodzony został kluczowy rurociąg, który pozwalał omijać zablokowaną cieśninę Ormuz. W efekcie rynek stracił dostęp do około 2,5 miliona baryłek ropy dziennie.


Z jego perspektywy rynkowe mechanizmy stabilizacyjne wyczerpały się i system funkcjonuje obecnie bez wyraźnego marginesu błędu. Globalne zapasy komercyjne kurczą się nieprzerwanie od ponad pół roku.


Giełda i stacje paliw liczą koszty

Konsekwencje widać bezpośrednio w notowaniach surowca i cenach gotowych produktów. W ciągu zaledwie trzech tygodni ropa naftowa w Stanach Zjednoczonych podrożała o 19 procent, osiągając poziom blisko 101 dolarów za baryłkę.

Wąskie gardła uderzają w rafinerie i windują ceny na stacjach. Olej napędowy notuje historyczne rekordy, zbliżając się do 6,20 dolara za galon. Z kolei benzyna, która wczesnym latem kosztowała poniżej 4 dolarów, odbiła do poziomu około 4,30 dolara. Jak zauważają analitycy, tak wyraźny wzrost cen paliw gotowych sugeruje, że rynek rafineryjny zaciska się szybciej, niż wskazywałyby na to same notowania surowca.


Wąskie gardła uderzają w rafinerie i windują ceny na stacjach. Olej napędowy notuje historyczne rekordy, zbliżając się do 6,20 dolara za galon. Z kolei benzyna, która wczesnym latem kosztowała poniżej 4 dolarów, odbiła do poziomu około 4,30 dolara.


Rząd uspokaja, inwestorzy szykują się na maraton

Podczas gdy sektor naftowy kreśli trudne scenariusze, administracja w Waszyngtonie utrzymuje, że zakłócenia mają charakter przejściowy. Sekretarz spraw wewnętrznych USA Doug Burgum wskazuje na plany zwiększenia wydobycia w Wenezueli oraz rozbudowy amerykańskich mocy rafineryjnych jako główne dźwignie do opanowania cen. Równocześnie stanowczo odrzuca spekulacje o możliwym wprowadzeniu zakazu eksportu paliw z USA, argumentując, że taki krok nie przyniósłby ulgi na rynku krajowym.

Rozdźwięk między narracją Białego Domu a opiniami biznesu wprowadza jednak dodatkową niepewność, szczególnie w kwestii wyceny średnioterminowych perspektyw dla podaży. Eksperci z branży energetycznej dostrzegają, że konflikt na Bliskim Wschodzie wchodzi w nową fazę, a powrót Chin do większych międzynarodowych zakupów ropy po miesiącach korzystania z własnych zapasów dokłada kolejną cegiełkę do światowego popytu. Inwestorzy nie spodziewają się szybkiego rozładowania napięcia – według doniesień, Donald Trump zakłada utrzymanie się działań zbrojnych co najmniej do listopadowych wyborów połówkowych.

Sytuacja na rynku paliw rezonuje w całej gospodarce. Rosnące koszty energii napędzają globalną inflację, wymuszając reakcję banków centralnych. Europejski Bank Centralny w zeszłym tygodniu podniósł stopy procentowe, a w najbliższych dniach analogiczne decyzje mają podjąć amerykański Fed oraz Bank Japonii. O perspektywy powrotu do tańszego tankowania jest dziś wyjątkowo trudno.

Źródło: Wall Street Journal / investingLive.com, opracowanie własne

Zobacz również

Miska z pieczonymi skrzydełkami kurczaka w sosie BBQ i miseczką ketchupu na ciemnym tle. Amerykańska sieć Wingstop, znana ze skrzydełek, wchodzi na polski rynek gastronomiczny.
Przeczytaj