Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się

Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się
Strona Główna/Artykuły/Przetasowanie na szczycie handlu. Chiny wyprzedziły Niemcy w dostawach do Polski

AKTUALNOŚCI

Przetasowanie na szczycie handlu. Chiny wyprzedziły Niemcy w dostawach do Polski

W polskim handlu zagranicznym doszło do zmiany o symbolicznym i gospodarczym znaczeniu. Z opublikowanych przez Narodowy Bank Polski danych bilansu płatniczego wynika, że w lipcu 2026 roku Niemcy utraciły wieloletnią pozycję głównego dostawcy towarów na nasz rynek. Ich miejsce zajęły Chiny. Za tym przesunięciem stoją nie tylko globalne trendy cenowe, ale przede wszystkim wyraźna transformacja popytu krajowych firm i konsumentów.


Data publikacji: 16.09.2026

Data aktualizacji: 16.09.2026

Podziel się:

Wielki Mur Chiński o wschodzie słońca, symbolizujący potęgę gospodarczą Chin. Azjatycki rynek zdominował polski import, wyprzedzając Niemcy w dostawach towarów.
Chiny stały się głównym partnerem importowym Polski, detronizując Niemcy. Źródło: Magnific Premium
Spis treści:

1. Komputery i auta zmieniają układ sił

2. Polski eksport na dwóch biegunach

3. Presja na bilansie płatniczym

Komputery i auta zmieniają układ sił


Dotychczasowy układ, w którym zachodni sąsiad dominował w statystykach polskiego importu, ustąpił pod naporem towarów z Azji. Bank centralny wprost wskazuje przyczyny tego zjawiska: zaważył znaczny wzrost przywozu sprzętu komputerowego, samochodów osobowych oraz trwałych dóbr konsumpcyjnych.


Dotychczasowy układ, w którym zachodni sąsiad dominował w statystykach polskiego importu, ustąpił pod naporem towarów z Azji. Bank centralny wprost wskazuje przyczyny tego zjawiska: zaważył znaczny wzrost przywozu sprzętu komputerowego, samochodów osobowych oraz trwałych dóbr konsumpcyjnych. To właśnie w tych kategoriach chińscy producenci zyskują przewagę konkurencyjną.

Obraz ten dopełnia ogólny ruch na granicy. W lipcu wartość sprowadzonych do kraju towarów sięgnęła 143,5 mld zł, co oznacza wzrost o 14,3 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. W strukturze przywozu ton nadawały przede wszystkim dobra inwestycyjne oraz towary zaopatrzeniowe dla przemysłu. Z kolei wolniej rosło zapotrzebowanie na importowane paliwa, których strumień do Polski uległ zmniejszeniu.

Polski eksport na dwóch biegunach


Ten obraz nie jest jednak jednorodny. Podczas gdy elektronika i surowce notują wysokie dynamiki, tradycyjne filary polskiego przetwórstwa zmagają się z zadyszką.


Równolegle rozwijała się sprzedaż polskich towarów za granicę, choć w tempie nieco skromniejszym niż import. Lipcowy eksport wzrósł o 12 proc. rok do roku, osiągając 135,5 mld zł. Podobnie jak w minionych miesiącach motorem napędowym wywozu okazał się sprzęt komputerowy, którego sprzedaż pobiła historyczny rekord. Polskim eksporterom sprzyjała także koniunktura surowcowa – rosnące notowania na rynkach światowych podbiły wartość wysyłanej miedzi, surowego srebra i produktów naftowych.

Ten obraz nie jest jednak jednorodny. Podczas gdy elektronika i surowce notują wysokie dynamiki, tradycyjne filary polskiego przetwórstwa zmagają się z zadyszką. W lipcu po raz kolejny spadła wartość zagranicznej sprzedaży rodzimej branży meblarskiej oraz motoryzacyjnej, co pokazuje, że ożywienie w europejskim przemyśle wciąż omija niektóre sektory.

Presja na bilansie płatniczym


Lipcowe dane NBP odsłaniają zatem nową dynamikę powiązań gospodarczych. Drożejące surowce i przetworzone dobra podbiły wskaźniki cenowe w handlu do poziomów nienotowanych od początku 2023 roku.


Wyższe tempo wzrostu importu przełożyło się na pogłębienie nierównowagi handlowej. Lipcowy deficyt w obrotach towarowych zamknął się kwotą 8 mld zł, co przy ujemnym saldzie dochodów pierwotnych (12,9 mld zł) i dochodów wtórnych (1,3 mld zł) sprowadziło ogólny wynik rachunku bieżącego do minus 10,4 mld zł.

Tradycyjnym stabilizatorem pozostaje handel usługami, gdzie Polska wypracowała 11,8 mld zł nadwyżki, przy przychodach rzędu 44,7 mld zł. Poprawę widać też w dochodach pierwotnych, których ujemne saldo stopniało w ujęciu rocznym o 3 mld zł. W tej kategorii największą pozycję stanowiły wypłaty dla zagranicznych inwestorów bezpośrednich za ich zaangażowanie kapitałowe w Polsce – w lipcu sięgnęły one 14 mld zł.

Lipcowe dane NBP odsłaniają zatem nową dynamikę powiązań gospodarczych. Drożejące surowce i przetworzone dobra podbiły wskaźniki cenowe w handlu do poziomów nienotowanych od początku 2023 roku. W tym otoczeniu polska gospodarka coraz mocniej opiera się na azjatyckich technologiach i pojazdach, otwierając nowy rozdział w relacjach z dotychczasowymi partnerami handlowymi.

Źródło: Polska Agencja Prasowa (PAP), opracowanie własne

Zobacz również

Drewniany młotek sędziowski uderzający w narysowany stos monet z symbolem dolara. Ilustruje to rosnące zaufanie przedsiębiorców do windykacji jako szybszej alternatywy dla sądu.
Przeczytaj