AKTUALNOŚCI
Emerytura za jeden dzień w biurze. Jak polski system rozdaje trzynastki i czternastki
Wystarczy przepracować w Polsce zaledwie jeden dzień, aby dołączyć do grona świadczeniobiorców ZUS. Choć wyliczona w ten sposób podstawowa emerytura wynosi ledwie kilka złotych, status emeryta otwiera drzwi do wypłaty dodatkowych rocznych świadczeń, czyli trzynastej i czternastej emerytury w pełnej wysokości. Teoretycznie przepisy traktują na równi Polaków i cudzoziemców, co skłania do zadania pytania o szczelność krajowego systemu ubezpieczeń społecznych.
Data publikacji: 18.09.2026
Data aktualizacji: 18.09.2026
Podziel się:

Symboliczne grosze na start
W nowym systemie emerytalnym, obejmującym osoby urodzone po 1948 roku, uzyskanie statusu emeryta nie wymaga budowania długiego stażu pracy. Aby ZUS uruchomił wypłatę, trzeba jedynie osiągnąć ustawowy wiek – 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn – oraz udokumentować chociaż jeden dzień, za który odprowadzono składki na ubezpieczenie społeczne, na przykład pracując na etacie czy zakładając działalność gospodarczą.
Kapitał zgromadzony w ciągu jednej dniówki dzieli się przez wskaźnik dalszego średniego trwania życia. W efekcie kalkulatory emerytalne pokazują kwoty rzędu niespełna czterech złotych miesięcznie. Sama wyliczona kwota brzmi raczej jak finansowa ciekawostka niż gwarancja spokojnej starości, jednak mechanizm ten stanowi przepustkę do środków wypłacanych z budżetu państwa.
Kapitał zgromadzony w ciągu jednej dniówki dzieli się przez wskaźnik dalszego średniego trwania życia. W efekcie kalkulatory emerytalne pokazują kwoty rzędu niespełna czterech złotych miesięcznie.
Tylne wejście po państwowe dodatki
Niska emerytura podstawowa kryje w sobie finansowy paradoks. Z racji posiadania formalnego prawa do świadczenia, w skali roku do konta emeryta przypisuje się prawo do trzynastej i czternastej emerytury. Osoby z najniższymi wpływami miesięcznymi kwalifikują się bowiem do pełnych wypłat czternastego świadczenia, o ile nie zostało ono zawieszone. W praktyce oznacza to, że jeden dzień oficjalnego zatrudnienia wystarczy, by co roku pobierać zastrzyk gotówki wielokrotnie przekraczający same miesięczne przelewy.
Rozwiązanie to od dawna budzi dyskusje ekspertów. System działa w pełni legalnie i obejmuje wszystkich podlegających polskim ubezpieczeniom społecznym – również obcokrajowców pracujących w kraju tylko sporadycznie lub tymczasowo, bez względu na to, czy Polska podpisała z ich macierzystym państwem umowę o zabezpieczeniu społecznym.
Niska emerytura podstawowa kryje w sobie finansowy paradoks. Z racji posiadania formalnego prawa do świadczenia, w skali roku do konta emeryta przypisuje się prawo do trzynastej i czternastej emerytury.
Polski adres jako warunek wyrównania
O ile samo prawo do trzynastki i czternastki obowiązuje nawet przy minimalnym zaangażowaniu zawodowym, ustawodawca wprowadził zabezpieczenia w innych miejscach systemu. ZUS wyrówna świadczenie do poziomu emerytury minimalnej tylko tym, którzy wylegitymują się stażem rzędu 20 lat w przypadku kobiet lub 25 lat u mężczyzn.
Istotny jest tu również adres zamieszkania. Ewentualna dopłata do emerytury przysługuje wyłącznie pod warunkiem stałego przebywania na terytorium Polski. Zasadę tę stosuje się solidarnie względem każdego świadczeniobiorcy, niezależnie od jego obywatelstwa.
Krajowe prawo emerytalne w tym kształcie pozostawia jednak furtkę do celowego planowania finansowego. Powstaje pytanie, jak długo polski system emerytalny będzie utrzymywał regułę, która pozwala na pobieranie dodatków celowych w zamian za uiszczenie składek zaledwie za jedną przepracowaną zmianę.
Źródło: Forsal, opracowanie własne
Zobacz również



