Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się

Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się
Strona Główna/Artykuły/Koniec owocowego alibi. Rząd uderza wyższym VAT-em w popularne napoje

AKTUALNOŚCI

Koniec owocowego alibi. Rząd uderza wyższym VAT-em w popularne napoje

Rząd zamyka furtkę, z której od lat chętnie korzystali producenci napojów. Czas tanich, bezalkoholowych piw z sokiem i owocowych „energetyków” dobiega końca. We wtorek Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o VAT, który przyniesie wyraźne podwyżki podatku na sklepowych półkach i w restauracyjnych kartach menu.


Data publikacji: 24.09.2026

Data aktualizacji: 24.09.2026

Podziel się:

Puszki z napojami energetycznymi i piwem bezalkoholowym na ciemnym tle. Rząd planuje podwyżkę podatku VAT na napoje z dodatkiem soku owocowego, co wpłynie na ich ceny w sklepach.
Zmiany w stawkach VAT obejmą popularne napoje z dodatkiem soku. Źródło: Magnific Premium
Spis treści:

1. Kropla soku, morze oszczędności

2. Co dokładnie podrożeje?

3. Wychowanie i miliardy dla budżetu

Kropla soku, morze oszczędności

Do tej pory na rynku funkcjonował prosty i opłacalny dla branży mechanizm. Wystarczyło, by napój z dodatkiem kofeiny lub tauryny, a także piwo bezalkoholowe, zawierał w swoim składzie minimum 20 procent soku owocowego, warzywnego lub mieszanego. Taki zabieg technologiczny otwierał drzwi do ulg: pozwalał na sprzedaż detaliczną z 5-procentową stawką VAT, a w lokalach gastronomicznych – z 8-procentową.

Z perspektywy rządu była to ewidentna luka w systemie podatkowym, a producenci dolewali owocowej bazy głównie w celu obniżenia daniny. Przyjęty właśnie projekt ustawy ma uciąć te rynkowe optymalizacje. Stawka dla wspomnianych produktów zrówna się z podstawową i wyniesie 23 procent, bez względu na to, czy klient kupi napój w osiedlowym sklepie, czy zamówi go do posiłku. Dla bywalców pubów i restauracji oznacza to wzrost opodatkowania aż o 15 punktów procentowych.


Z perspektywy rządu była to ewidentna luka w systemie podatkowym, a producenci dolewali owocowej bazy głównie w celu obniżenia daniny. Przyjęty właśnie projekt ustawy ma uciąć te rynkowe optymalizacje.


Co dokładnie podrożeje?

Na celowniku fiskusa znalazły się dwie szerokie kategorie asortymentu. Pierwsza to tak zwane napoje No/Low, czyli bezalkoholowe odpowiedniki tradycyjnych trunków. Wyższy podatek obejmie piwa „zero” z dodatkiem soku, a także wina i cydry, w których zredukowano poziom alkoholu do zera w procesie dealkoholizacji lub zatrzymania fermentacji.

Drugą grupą, która bezpośrednio odczuje zmianę przepisów, są napoje energetyzujące. Tu mechanizm soku zadziałał wcześniej najmocniej, a teraz zostanie całkowicie wyłączony. Każdy napój z kofeiną lub tauryną zostanie opodatkowany najwyższą, 23-procentową stawką, nawet jeśli w jego składzie znajduje się spory odsetek soku.

Wychowanie i miliardy dla budżetu

Ministerstwo Finansów nie ukrywa, że decyzja ma dwa wymiary: budżetowy i społeczny. Resort tłumaczy, że preferencyjne traktowanie bezalkoholowych zamienników piwa czy wina budzi wątpliwości etyczne. Argumentacja opiera się na założeniu, że niska cena i łatwa dostępność tego typu produktów oswaja osoby nieletnie z kulturą picia, co działa na szkodę państwowej profilaktyki uzależnień.

Drugi argument to czysta matematyka. Wyrównanie i podniesienie VAT-u to uszczelnienie systemu. Według szacunków Ministerstwa Finansów ten krok ma zasilić budżet państwa kwotą około 1,3 miliarda złotych w samym 2027 roku.


Ministerstwo Finansów nie ukrywa, że decyzja ma dwa wymiary: budżetowy i społeczny. Resort tłumaczy, że preferencyjne traktowanie bezalkoholowych zamienników piwa czy wina budzi wątpliwości etyczne.


Decyzja rządu przenosi ciężar finansowy bezpośrednio na konsumentów. Czas pokaże, czy wyższa cena na paragonie wpłynie na rynkowe trendy, czy też klienci zaakceptują wyższe marże podatkowe, sięgając po swoje ulubione napoje.

Źródło: Money.pl / Business Insider Polska, opracowanie własne

Zobacz również

Dwie kobiety rozmawiające na schodach w centrum miasta. Ilustruje to społeczne dyskusje o statusie materialnym i przynależności do klasy średniej w Polsce.
Przeczytaj