AKTUALNOŚCI
Niemcy chcą oddać Polsce przywództwo w europejskim przemyśle. Wskazują na tempo rozwoju naszej gospodarki
Polska ma stanąć na czele europejskiego sojuszu przemysłowego, którego celem będzie zwiększenie konkurencyjności gospodarek Unii Europejskiej. Taką propozycję przedstawiła niemiecka ministra gospodarki i energetyki Katherina Reiche podczas Polsko-Niemieckiego Forum Gospodarczego. Berlin chce kontynuować współpracę państw o zbliżonych interesach przemysłowych i powierzyć Warszawie rolę lidera tej inicjatywy. Niemiecka ministra przyznała również, że choć jej kraj pozostaje jedną z największych gospodarek świata, pod względem dynamiki rozwoju może czerpać wzorce z Polski.
Data publikacji: 29.10.2026
Data aktualizacji: 29.10.2026
Podziel się:

W relacjach gospodarczych Polski i Niemiec pojawia się nowy pomysł na współpracę. Berlin proponuje, aby Warszawa objęła przywództwo w sojuszu państw europejskich, które zamierzają wspólnie zabiegać o poprawę warunków funkcjonowania przemysłu. Inicjatywa ma skupiać kraje o podobnym podejściu do polityki gospodarczej, zainteresowane ograniczaniem barier regulacyjnych, obniżaniem kosztów energii i ochroną europejskiego rynku przed nieuczciwymi praktykami handlowymi.
Propozycję przedstawiła niemiecka ministra gospodarki i energetyki Katherina Reiche podczas Polsko-Niemieckiego Forum Gospodarczego. Jej zdaniem utrzymanie silnego zaplecza przemysłowego ma znaczenie nie tylko dla konkurencyjności przedsiębiorstw, ale również dla odporności gospodarek na międzynarodowe kryzysy. Doświadczenia ostatnich dwóch dekad pokazały bowiem, że państwa dysponujące rozwiniętą produkcją przemysłową, obejmującą zarówno firmy rodzinne, jak i międzynarodowe koncerny, mogą być lepiej przygotowane na zewnętrzne wstrząsy.
Berlin proponuje, aby Warszawa objęła przywództwo w sojuszu państw europejskich, które zamierzają wspólnie zabiegać o poprawę warunków funkcjonowania przemysłu.
Polska ma pokierować sojuszem przemysłowym
Niemiecka propozycja zakłada kontynuowanie prac nad sojuszem przemysłowym skupiającym państwa o zbliżonych poglądach na przyszłość europejskiej gospodarki. Przywództwo w tej inicjatywie miałoby przypaść Polsce, która według Katheriny Reiche mogłaby stanąć na czele współpracy i reprezentować wspólne interesy jej uczestników.
Sojusz ma koncentrować się na problemach, z którymi mierzą się europejscy producenci. Jednym z najważniejszych jest rosnące obciążenie przedsiębiorstw regulacjami. Polska i Niemcy chcą wspólnie wywierać presję na instytucje unijne, domagając się szerszej deregulacji i zmniejszenia barier utrudniających prowadzenie działalności gospodarczej.
Równie ważnym obszarem współpracy mają być ceny energii. Koszty jej zakupu wpływają na możliwości konkurowania przedsiębiorstw przemysłowych, szczególnie w sektorach wymagających dużego zużycia energii. Warszawa i Berlin zamierzają więc zabiegać w Brukseli o rozwiązania pozwalające ograniczyć te obciążenia. Trzecim kierunkiem działań ma być skuteczniejsza ochrona europejskiego rynku przed nieuczciwą konkurencją ze Wschodu.
Niemiecka gospodarka może uczyć się od Polski
Propozycji przekazania Polsce przywództwa towarzyszyła ocena sytuacji gospodarczej obu państw. Katherina Reiche zwróciła uwagę, że Niemcy stopniowo wracają na ścieżkę wzrostu, ale pod względem dynamiki rozwoju nadal pozostają za Polską. Według niemieckiej ministry jej kraj, mimo przynależności do grona największych gospodarek świata, może korzystać z doświadczeń polskiej gospodarki.
Wypowiedź ta ma szczególne znaczenie w kontekście tradycyjnego układu relacji gospodarczych między państwami. Przez wiele lat to Niemcy były dla Polski punktem odniesienia pod względem rozwoju przemysłu, organizacji produkcji i pozycji przedsiębiorstw na rynkach międzynarodowych. Obecnie niemiecka przedstawicielka rządu wskazuje, że również Polska może dostarczać rozwiązań i doświadczeń przydatnych dla zachodniego sąsiada.
Nie oznacza to jednak odwrócenia pozycji obu gospodarek pod względem ich całkowitej wielkości. Niemcy pozostają jednym z największych ośrodków gospodarczych na świecie, a wskazana przez Reiche przewaga Polski dotyczy przede wszystkim tempa wzrostu i rozwoju. To istotne rozróżnienie, ponieważ dynamika gospodarcza i całkowity potencjał ekonomiczny opisują dwa różne aspekty funkcjonowania państw.
Niemiecka ministra zwróciła jednocześnie uwagę na znaczenie przemysłu jako elementu stabilizującego gospodarkę. Jej zdaniem kryzysy ostatnich 20 lat pokazały, że rozbudowana baza produkcyjna może stanowić zabezpieczenie przed skutkami międzynarodowych wstrząsów. Dotyczy to zarówno dużych grup przemysłowych, jak i mniejszych przedsiębiorstw rodzinnych, których działalność składa się na zaplecze produkcyjne europejskich gospodarek.
Polska i Niemcy chcą wspólnie wywierać presję na instytucje unijne, domagając się szerszej deregulacji i zmniejszenia barier utrudniających prowadzenie działalności gospodarczej.
Wymiana handlowa wzrosła z 25 do 180 mld euro
Rosnąca rola Polski w relacjach gospodarczych z Niemcami znajduje odzwierciedlenie w skali wzajemnego handlu. W 2000 roku wartość wymiany towarowej między państwami wynosiła około 25 mld euro. Obecnie, według danych przedstawionych podczas forum, osiąga 180,4 mld euro. W ciągu nieco ponad ćwierćwiecza obroty zwiększyły się więc ponad siedmiokrotnie.
W strukturze wymiany nadal widoczna jest przewaga niemieckiego eksportu. Wartość towarów sprzedawanych z Niemiec na polski rynek wynosi 99,9 mld euro, podczas gdy import z Polski osiąga 80,5 mld euro. Oznacza to różnicę wynoszącą 19,4 mld euro na korzyść Niemiec.
Tak duża skala handlu pokazuje, jak silnie powiązane są gospodarki obu państw. Niemcy pozostają ważnym odbiorcą polskich produktów, a jednocześnie dostarczają na nasz rynek towary o jeszcze większej wartości. Współpraca gospodarcza ma więc znaczenie dla przedsiębiorstw po obu stronach granicy, a działania zmierzające do poprawy warunków funkcjonowania europejskiego przemysłu mogą odpowiadać na wspólne potrzeby producentów.
Wzrost obrotów z 25 do ponad 180 mld euro jest również tłem dla propozycji przekazania Polsce przywództwa w sojuszu przemysłowym. Kraj, który przez lata rozwijał wymianę z niemiecką gospodarką, ma obecnie zostać liderem współpracy obejmującej szerszą grupę państw o podobnych interesach gospodarczych.
Polska i Niemcy chcą wspólnie wpływać na politykę Brukseli
Nowy sojusz ma być odpowiedzią na wyzwania, które wykraczają poza relacje dwustronne. Według niemieckiej ministry oba państwa muszą mierzyć się z presją ze strony dużych gospodarek wschodnich, nieuczciwymi praktykami handlowymi oraz zagrożeniami wynikającymi z terroryzmu i wojny.
W tych warunkach współpraca przemysłowa ma stanowić element wzmacniania odporności gospodarczej. Polska i Niemcy zamierzają wspólnie zabiegać w instytucjach Unii Europejskiej o rozwiązania sprzyjające działalności producentów. Wśród wskazanych priorytetów znalazły się deregulacja, niższe ceny energii i skuteczniejsza ochrona rynku przed nieuczciwą konkurencją.
Istotne jest przy tym, że proponowany sojusz ma skupiać państwa podzielające podobne poglądy na politykę przemysłową. Jego założeniem nie jest więc wyłącznie rozwijanie współpracy między Warszawą a Berlinem, lecz stworzenie szerszego porozumienia, które będzie mogło przedstawiać wspólne postulaty na poziomie unijnym.
Na obecnym etapie nie wiadomo jednak, jakie konkretne propozycje legislacyjne miałyby zostać przedstawione przez uczestników sojuszu. Nie określono również, w jaki sposób Polska miałaby realizować funkcję lidera. Deklaracja Katheriny Reiche wskazuje przede wszystkim na gotowość Niemiec do kontynuowania współpracy i powierzenia Warszawie kierowania inicjatywą.
Według niemieckiej ministry oba państwa muszą mierzyć się z presją ze strony dużych gospodarek wschodnich, nieuczciwymi praktykami handlowymi oraz zagrożeniami wynikającymi z terroryzmu i wojny.
Nowa rola Polski w europejskiej współpracy przemysłowej
Wystąpienie niemieckiej ministry podczas Polsko-Niemieckiego Forum Gospodarczego przyniosło dwa istotne sygnały dotyczące relacji gospodarczych obu państw. Pierwszym jest gotowość Berlina do powierzenia Polsce przywództwa w sojuszu przemysłowym. Drugim uznanie, że tempo rozwoju polskiej gospodarki może stanowić punkt odniesienia również dla Niemiec.
Obie deklaracje pojawiają się w czasie, gdy europejski przemysł mierzy się z presją kosztową i konkurencją ze strony gospodarek spoza Unii Europejskiej. Polska i Niemcy chcą odpowiadać na te wyzwania poprzez współpracę i wspólne postulaty kierowane do Brukseli, a nie wyłącznie działania podejmowane na poziomie krajowym.
Podstawą tego porozumienia pozostają wieloletnie powiązania gospodarcze, których skalę ilustruje wzrost wymiany handlowej do 180,4 mld euro. Jednocześnie propozycja powierzenia Polsce roli lidera wskazuje na zmianę sposobu postrzegania jej miejsca w europejskiej polityce przemysłowej.
Na razie jest to deklaracja polityczna, a nie potwierdzone przekazanie Polsce kierownictwa nad formalnie zorganizowaną strukturą. Kolejne etapy współpracy pokażą, czy zapowiedziany sojusz doprowadzi do wspólnych inicjatyw dotyczących regulacji, cen energii i ochrony europejskiego rynku. Już sam kierunek niemieckiej propozycji pokazuje jednak, że Warszawa ma odgrywać istotną rolę w pracach nad przyszłością przemysłu europejskiego.
Źródło: WNP, na podstawie informacji z Polsko-Niemieckiego Forum Gospodarczego oraz „Pulsu Biznesu”, opracowanie własne
Zobacz również



