AKTUALNOŚCI, GOSPODARKA I FINANSE
Nowa ustawa ma włączyć polskiemu biznesowi szósty bieg – rząd tnie biurokrację
Czas to pieniądz, a w logistyce i energetyce – to także być albo nie być dla tysięcy firm. Rząd rzuca na stół nową ustawę, która ma przeciąć biurokratyczne węzły i uwolnić strategiczne inwestycje. Na szali leży bezpieczeństwo kraju, ale dla biznesu to przede wszystkim obietnica fundamentalnej przebudowy łańcuchów dostaw i awansu Polski do pierwszej ligi europejskich hubów gospodarczych.
Data publikacji: 19.08.2026
Data aktualizacji: 19.08.2026
Podziel się:

Projekt ustawy o usprawnieniu procesu inwestycyjnego, przygotowany przez resort infrastruktury i przyjęty właśnie przez Radę Ministrów, to dokument, któremu polski biznes powinien przyjrzeć się bardzo dokładnie. Premier Donald Tusk zapowiedział radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji przedsięwzięć kluczowych dla gospodarki i obronności. Pytanie, które od razu ciśnie się na usta przedsiębiorców, brzmi: gdzie dokładnie wylany zostanie beton i jak zmieni to wektory rodzimego handlu?
Projekt ustawy o usprawnieniu procesu inwestycyjnego, przygotowany przez resort infrastruktury i przyjęty właśnie przez Radę Ministrów, to dokument, któremu polski biznes powinien przyjrzeć się bardzo dokładnie. Premier Donald Tusk zapowiedział radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji przedsięwzięć kluczowych dla gospodarki i obronności.
Bałtycka szachownica - Polska przejmuje inicjatywę
Najmocniejszym akcentem nowej rządowej listy priorytetów jest bez wątpienia gospodarka morska. Liczby już teraz działają na wyobraźnię – w lipcu port w Gdańsku pobił historyczny rekord, przeładowując 7,9 mln ton towarów. To wynik, który oficjalnie cementuje jego pozycję jako największego portu kontenerowego na Bałtyku i szóstego gracza w całej Unii Europejskiej. Rząd nie ukrywa, że chce ten impet wykorzystać do maksimum.
Wizja, którą zarysowano, zakłada stworzenie kompleksowego systemu dającego Polsce dominującą rolę w regionie. Na krótkiej liście znalazła się między innymi rozbudowa portów zewnętrznych w Świnoujściu oraz Gdyni. Oba zyskają również nowoczesną infrastrukturę zapewniającą sprawny dostęp od strony morza (w przypadku Świnoujścia mowa o ambitnym projekcie Przylądek Pomerania). Gdynia już teraz przeszła technologiczną ewolucję – dzięki nowej obrotnicy i przebudowie nabrzeży zyskała status portu głębokowodnego, a obecnie rozbudowywane jest tam m.in. stanowisko przeładunku paliw płynnych.
Dla eksporterów i importerów oznacza to jedno: skokowy wzrost przepustowości, szybszą rotację towarów i możliwość obsługi największych oceanicznych jednostek bez konieczności korzystania z zachodnich portów tranzytowych.
Wizja, którą zarysowano, zakłada stworzenie kompleksowego systemu dającego Polsce dominującą rolę w regionie. Na krótkiej liście znalazła się między innymi rozbudowa portów zewnętrznych w Świnoujściu oraz Gdyni.
Lądowe krwiobiegi, czyli inwestycje w drogi i kolej
Nawet najnowocześniejszy port dusi się, jeśli nie ma wydolnego zaplecza lądowego. Tu rządowa lista przynosi konkretne rozwiązania, które bezpośrednio udrożnią szlaki komunikacyjne. Mowa o inwestycjach takich jak budowa gdyńskiego odcinka drogi krajowej nr 7 (od ul. Morskiej do terminalu promowego), co wreszcie skuteczniej wepnie ten port w ogólnopolską i europejską sieć transportową.
Jeszcze ciekawiej robi się na torach. Rząd stawia na potężne inwestycje kolejowe dedykowane gospodarce morskiej. Znalazła się tu rozbudowa tras łączących Szczecin i Świnoujście z Wrocławiem, a także kluczowe nitki z Pomorza w kierunku Górnego Śląska i Warszawy. W samym Gdańsku zaplanowano budowę infrastruktury stacyjnej i przeładunkowej na wyspie portowej (wraz z przeprawą przez Martwą Wisłę) oraz poprowadzenie nowego odcinka torów wokół rafinerii, wpiętego w linię nr 226 do stacji Gdańsk Olszynka. Dla firm logistycznych i produkcyjnych z południa Polski to perspektywa drastycznego skrócenia czasu transportu towarów na rynki globalne.
Fundamenty pod energetyczną niezależność
W erze rynkowej niepewności, stabilność energetyczna to dla przedsiębiorstw warunek konieczny do planowania jakiegokolwiek rozwoju. Ustawowy dopalacz obejmie również infrastrukturę bezpośrednio i pośrednio związaną z polskim programem jądrowym. W pierwszej kolejności mowa o zapleczu hydrotechnicznym w gminach Choczewo i Krokowa oraz na przyległych obszarach morskich.
Równolegle zabezpieczane są dostawy surowców. Z perspektywy makroekonomicznej kluczowy jest gdański terminal gazowy. Po majowej instalacji jednostki regazyfikacyjnej, obiekt ten docelowo ma pokryć aż 30 proc. rocznego zapotrzebowania Polski na błękitne paliwo. Na finiszu jest również budowa terminalu instalacyjnego dla morskich farm wiatrowych, a strategiczna rozbudowa Naftoportu docelowo podniesie jego zdolności przeładunkowe do 9 mln ton rocznie, otwierając go na największe światowe tankowce. Dopełnieniem infrastruktury bezpieczeństwa żywnościowego ma być z kolei Gdański Agro Terminal.
Mamy do czynienia z potężnym pakietem infrastrukturalnym. Jeśli ustawa zadziała zgodnie z założeniami i urzędnicze procedury faktycznie ustąpią miejsca sprawnym procesom budowlanym, polskie firmy otrzymają w nadchodzących latach logistyczny oręż, który pozwoli im znacznie agresywniej rozpychać się na międzynarodowych rynkach. Plan został nakreślony – teraz biznes będzie bacznie patrzył na tempo jego egzekucji.
Źródło: PAP, opracowanie własne
Zobacz również



