AKTUALNOŚCI
Polski kapitał rusza za Odrę. Przedsiębiorcy znad Wisły ratują niemieckie firmy
Jeszcze kilkanaście lat temu spoglądaliśmy za zachodnią granicę głównie w poszukiwaniu lepiej płatnej pracy. Dzisiaj role na rynku zaczynają się odwracać. Polscy przedsiębiorcy wchodzą do Niemiec, gdzie nie tylko startują w przetargach, ale też przejmują upadające zakłady. Dając zatrudnienie tamtejszym pracownikom, zmieniają dotychczasowy układ sił w dwustronnych relacjach gospodarczych.
Data publikacji: 07.10.2026
Data aktualizacji: 07.10.2026
Podziel się:

Brandenburgia na celowniku inwestorów
Niemiecki rynek stanowi atrakcyjny kierunek dla rodzimego biznesu. Tylko w Brandenburgii działa obecnie 19 firm z polskim kapitałem, które stworzyły blisko tysiąc miejsc pracy. Według informacji portalu tagesschau.de, znaczenie polskich przedsiębiorców w tym landzie systematycznie rośnie. Widać to w samej strategii wejścia na rynek – firmy znad Wisły szukają okazji inwestycyjnych, przejmując lokalne biznesy, które wpadły w finansowe tarapaty.
Polscy inwestorzy potrafią z powodzeniem przejąć spółki z trudnościami, ustabilizować ich sytuację i kontynuować działalność. W ten sposób ratują niemieckie przedsiębiorstwa przed zamknięciem, co dla lokalnego rynku pracy stanowi cenne wsparcie. Jak wynika z danych przytaczanych przez Business Insider, pod względem zaangażowania inwestycyjnego w Brandenburgii zajmujemy już siódme miejsce wśród obcokrajowców. Liderami pozostają Amerykanie, którzy zarządzają w tym landzie 37 dużymi firmami.
Polscy inwestorzy potrafią z powodzeniem przejąć spółki z trudnościami, ustabilizować ich sytuację i kontynuować działalność. W ten sposób ratują niemieckie przedsiębiorstwa przed zamknięciem, co dla lokalnego rynku pracy stanowi cenne wsparcie.
Od wielkiej budowlanki po usługi czystościowe
Polacy wchodzą w zróżnicowane sektory gospodarki – od branży chemicznej, przez logistykę i IT, aż po rynek usług. Dobrym przykładem ambicji i apetytu na rozwój jest Budimex. Przedsiębiorstwo realizuje obecnie cztery projekty mostowe na terenie Berlina i Brandenburgii. Decydenci tłumaczą ten kierunek czystą matematyką: niemiecki rynek jest co najmniej dwa razy większy od polskiego. Dla firmy o ugruntowanej pozycji w kraju, ekspansja do państw sąsiednich to naturalny etap rozwoju.
Obok spółek budowlanych na niemieckim rynku odnajdują się też mniejsze firmy celujące w rynek usług. Przykładem jest spółka Hollywood z Sierpca, która stała się właścicielem niemieckiej firmy sprzątającej Targatz z Eberswalde. To pokazuje, że rodzimy kapitał penetruje rynek na wielu płaszczyznach, szukając nisz, w których można skutecznie zarabiać.
Przez dekady byliśmy postrzegani jako dostarczyciel siły roboczej dla niemieckiej gospodarki. Dziś stajemy się eksporterem kapitału oraz wiedzy menedżerskiej. Otwarte pozostaje pytanie, jak w dłuższej perspektywie na tę rosnącą aktywność zareaguje lokalna konkurencja.
Przez dekady byliśmy postrzegani jako dostarczyciel siły roboczej dla niemieckiej gospodarki. Dziś stajemy się eksporterem kapitału oraz wiedzy menedżerskiej. Otwarte pozostaje pytanie, jak w dłuższej perspektywie na tę rosnącą aktywność zareaguje lokalna konkurencja. Na ten moment jednak polscy inwestorzy są dla wielu tamtejszych zakładów szansą na przetrwanie na rynku.
Źródło: FXMAG, opracowanie własne
Zobacz również



