Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się

Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się
Strona Główna/Artykuły/Trumny pod oknami Komisji Europejskiej. Stalowy alarm dla Brukseli

AKTUALNOŚCI

Trumny pod oknami Komisji Europejskiej. Stalowy alarm dla Brukseli

Klaksony ciężarówek zakłóciły porządek przed siedzibą Komisji Europejskiej. Choć protest branży dystrybucji i przetwórstwa stali nie zgromadził wielotysięcznych tłumów, jego forma przykuwała uwagę. Na ulicy ustawiono dziesięć trumien. Każda z nich symbolizowała europejskie zakłady i miejsca pracy, które w wyniku obecnej polityki rynkowej mogą ulec likwidacji. W demonstracji uczestniczyli również przedstawiciele polskiego sektora stalowego, domagając się interwencji unijnych decydentów.


Data publikacji: 09.09.2026

Data aktualizacji: 09.09.2026

Podziel się:

Stalowe profile i konstrukcje na tle nieba. Branża przetwórstwa stali protestuje w Brukseli przeciwko nieuczciwej konkurencji z rynków azjatyckich.
Europejska branża stalowa domaga się od Komisji Europejskiej uszczelnienia regulacji celnych chroniących przed tanim importem z Azji. Źródło: Magnific Premium
Spis treści:

1. Dziurawy parasol ochronny

2. Konkretne postulaty i złomowe tło

Dziurawy parasol ochronny

Problem leży w niekompletnych regulacjach celnych. Obecnie Unia Europejska chroni sam surowiec przed tanim importem, płynącym między innymi z Chin. Zabezpieczenia te okazały się jednak niewystarczające, ponieważ rynki azjatyckie znalazły inną drogę zbytu. Zamiast czystej stali, do Europy w niekontrolowany sposób trafiają gotowe wyroby.

W efekcie unijny rynek przyjmuje rosnące ilości gwoździ, sprężyn, części maszyn i samochodów, a także mebli czy sprzętu AGD. Zabezpieczenie wyłącznie początku łańcucha dostaw sprawiło, że ciężar presji cenowej przeniósł się na sektor przetwórstwa. Branża wskazuje, że ochrona samej stali bez osłony produktów pochodnych doprowadzi do upadku zakładów produkcyjnych na Starym Kontynencie.


Obecnie Unia Europejska chroni sam surowiec przed tanim importem, płynącym między innymi z Chin. Zabezpieczenia te okazały się jednak niewystarczające, ponieważ rynki azjatyckie znalazły inną drogę zbytu. Zamiast czystej stali, do Europy w niekontrolowany sposób trafiają gotowe wyroby.


Konkretne postulaty i złomowe tło

Oczekiwania protestujących sprowadzają się do uszczelnienia obowiązującego systemu. Zgromadzeni w Brukseli domagają się, aby cła i kontyngenty nałożone wcześniej na stal objęły również produkty, które z niej powstają. Dopełnieniem tych zmian ma być rozszerzenie unijnego podatku węglowego (CBAM) na dłuższą listę towarów stalowych.

W tle protestów przetwórców toczą się dyskusje dotyczące europejskich hutników. Sektor ten z zadowoleniem przyjął niedawne decyzje Brukseli o zaostrzeniu zasad importu samego surowca, ale wciąż boryka się z ograniczeniami na innym polu. Działalność przemysłu hutniczego hamuje ukraiński zakaz eksportu złomu stalowego. Branża liczy, że unijni urzędnicy podejmą kroki dyplomatyczne zmierzające do zniesienia tych barier.

Źródło: RMF24, opracowanie własne

Zobacz również

Grupa uśmiechniętych, elegancko ubranych pracowników biurowych stojących w nowoczesnym biurze. Zdjęcie ilustruje rosnącą rolę zagranicznych pracowników w polskiej gospodarce i na rynku pracy.
Przeczytaj