Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się

Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się
Strona Główna/Artykuły/Samochody elektryczne w polskich firmach

FIRMOWA MOBILNOŚĆ

Samochody elektryczne w polskich firmach

Komisja Europejska podjęła decyzję o wprowadzeniu zakazu sprzedaży nowych samochodów spalinowych od 2035 r. Ten ruch dotknie milinów Europejczyków. Głównie jednak dotyczyć on będzie firm, które działają na rynkach Starego Kontynentu. I chociaż do 2035 r. jest jeszcze trochę czasu, to zarówno producenci samochodów, jak i europejskie biznesy już intensywnie pracują nad tym, by dostosować się do nowych warunków. Jak to wygląda w Polsce?


Data publikacji: 10.01.2024

Data aktualizacji: 16.01.2024

Podziel się:

Plany gigantów

Elektromobilność coraz bardziej rozpędza się w świecie motoryzacji. To niezaprzeczalny fakt, bowiem wielu czołowych producentów samochodów już zadeklarowało, że planuje przejść na całkowicie zelektryfikowaną ofertę. Za przykład niech posłuży nam m.in. Jaguar, który w 2025 r. chce sprzedawać wyłącznie auta napędzane na prąd, jak również Alfa Romeo (2027 r.), Mercedes i Volvo (2030 r.) czy Audi (2033 r.). Pojazdy elektryczne wymagają również mocno rozbudowanej sieci ładowarek – najbardziej potrzebne są szybkie ładowarki, które w maksymalnie kilkadziesiąt minut pozwolą uzupełnić energię w bateriach.

Tutaj możemy wspomnieć o przykładzie polskim. Do 2035 r. grupa Orlen planuje postawić jeszcze ponad 10 000 ładowarek na terenie Polski, Czech i Niemiec. Z najświeższych ogólnodostępnych danych Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych wynika, że na koniec lipca 2023 r. w Polsce funkcjonowało prawie 3000 ogólnodostępnych stacji ładowania pojazdów elektrycznych, które łącznie oferowały 5884 punkty ładowania. Tylko 32% z nich to szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC), a pozostałe, czyli 68%, to wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) lub urządzenia o mocy niższej niż 22 kW.  Należy podkreślić, że mowa tutaj cały czas o ogólnodostępnych punktach – nie uwzględniamy tutaj ładowarek w garażach firm lub na prywatnych posesjach.

Dodatkowo w lipcu oddano do użytku 68 stacji ładowania, co zwiększyło ogólną liczbę o 32% w porównaniu do 2022 r. PSPA przewiduje, że do końca bieżącego roku uda się Polsce osiągnąć pułap około 7500 stacji ładowania, a do 2025 r. nawet 38 000 stacji. Dużym wyzwaniem dla szybko rozwijanej sieci ładowania aut elektrycznych jest kwestia równomiernego ich zagęszczenia względem całego terytorium kraju, bowiem okazuje się, że najwięcej ładowarek znajdziemy teraz w Warszawie (ponad 300 punktów), Gdańsku (około 140) i Katowicach (ponad 100). W mniejszych miastach jest ich mniej. A jak wygląda kwestia samych aut elektrycznych, które poruszają się po polskich drogach?

Elektryki nad Wisłą

Ponownie zaglądając do danych Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, możemy dowiedzieć się, że na koniec lipca w Polsce zarejestrowanych było łącznie 42 265 pojazdów typu BEV (w pełni elektrycznych). W podziale na miesiące najlepsze dla aut elektrycznych okazały się marzec i czerwiec, kiedy liczba rejestracji takich pojazdów przekroczyła 2000. Jednak ani razu liczba zarejestrowanych aut elektrycznych nie przebiła 5% łącznych rejestracji, co powoduje, że Polska nadal jest jednym z najsłabiej zelektryfikowanych krajów w Unii Europejskiej. Średnia unijna przekracza już 14%.

Duże nadzieje na zmiany w tych statystykach wiąże się z biznesem. Firma ICAN Institute, na zlecenie portalu Carsmile, przeprowadziła badania wśród 300 firm o zróżnicowanej liczbie pracowników – połowa zatrudniała co najmniej 50 osób, a druga połowa ponad 250. Już 12% organizacji, które zatrudniają ponad 50 pracowników, deklaruje posiadanie co najmniej jednego auta elektrycznego w swojej flocie. W dużych przedsiębiorstwach (do takich zalicza się te zatrudniające ponad 250 osób) wskaźnik deklaracji to już 16%. Co z tego wynika? Co dziesiąta średnia i duża firma ma w swojej flocie auto elektryczne.

Kolejne lata mogą okazać się prawdziwym boomem na elektryfikację flot firmowych. Z przeprowadzonych badań wynika bowiem, że 22% ankietowanych przedsiębiorstw deklaruje, że planuje w niedługim czasie wejść w elektromobilność, a 38% analizuje taką możliwość. Duże znaczenie w kontekście zmian we flotach firmowych mają dwa bodźce. Jeden jest oddolny, bowiem wielu pracowników konkretnych organizacji samodzielnie sugeruje wejście w elektromobilność, a w przypadku większych firm polskie oddziały są często niejako „zmuszane” przez europejskie centrale do elektryfikacji swoich flot. Ci pierwsi elektromobilność doceniali m.in. za zdecydowanie niższy koszt przejechania 1 km w porównaniu do auta spalinowego (23% respondentów), za aspekt ekologiczny (20%), za oszczędność czasu wynikającą z możliwości jazdy buspasem czy z bezpłatnego parkowania w centrach miast (13%), a także za komfort jazdy autem elektrycznym (12%). Jeśli chodzi o minusy elektromobilności, to najczęściej wskazywano słabą infrastrukturę do ładowania (36%), ograniczony zasięg pojazdu (25%) i brak wiedzy na temat aut elektrycznych (14%).


Dokładnie 22% ankietowanych przedsiębiorstw deklaruje, że planuje w niedługim czasie wejść w elektromobilność, a 38% analizuje taką możliwość.


Najpopularniejsze modele elektryczne

Spójrzmy jeszcze na poszczególne marki i modele, które napędzają sprzedaż i rejestrację aut elektrycznych w Polsce. Tutaj posłużymy się danymi, które zbiera Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR. W okresie styczeń–lipiec 2023 r. zarejestrowano najwięcej samochodów elektrycznych marki Tesla: model Y to 1408 rejestracji, a model 3 – 895 rejestracji. Łącznie to ponad 2300 aut! W pierwszej dziesiątce aut elektrycznych, które zarejestrowano w 2023 r. na polskim rynku, znajdziemy takie samochody, jak: Kia EV6 (499 sztuk), Audi Q4 e-tron (471), Volkswagen ID 4 (358), Volkswagen ID 3 (329), Kia e-Niro (304), Skoda Enyaq (298), Dacia Spring (297) czy Renault Megane E-Tech (240). Co ważne, zdecydowana większość zakupionych nowych pojazdów elektrycznych rejestrowana jest na firmy (leasingi i wynajmy długoterminowe zdecydowanie tutaj królują).

Szybko rozwija się również sprzedaż elektrycznych samochodów dostawczych (1633 rejestracje od początku 2023 r., a po drogach jeździ już ponad 4700 elektrycznych dostawczaków) oraz autobusów elektrycznych. Tych ostatnich w 2023 r. pojawiło się 126, a łączna suma to już prawie 1000 pojazdów.

Alternatywy?

Na koniec jeszcze kilka słów o alternatywach względem napędu wyłącznie elektrycznego, bowiem elektromobilność to nie tylko samochód elektryczny. Ekologiczna odmiana motoryzacji może być również napędzana wodorem. I chociaż dopiero w ostatnim czasie w Warszawie uruchomiono pierwszą oficjalną stację umożliwiającą tankowanie wodoru (koszt przejechania 100 km autem wodorowym wynosi około 89 zł), to według danych Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych w pierwszych siedmiu miesiącach 2023 r. zarejestrowano 80 aut napędzanych wodorem, a łączna liczba poruszających się samochodów wodorowych to 206 aut.

W najbliższych latach w technologię wodorową mocno planuje inwestować Grupa Orlen. Łączna kwota, którą płocki koncern chce przeznaczyć na inwestycje, to blisko 7,5 miliarda złotych, a głównym celem będzie budowa ponad 100 stacji tankowania wodoru do 2030 r. w Europie Centralnej. Ponad połowa (57) ma zostać ulokowana w Polsce. Dodatkowo Orlen poprzez program „Hydrogen Eagle” chce stworzyć kompleksową infrastrukturę do produkcji i dystrybucji ekologicznego (produkcja ma odbywać się przy pomocy energii z odnawialnych źródeł energii) wodoru. Płocka firma inwestuje też w wyspecjalizowaną kadrę, która pozwoli na rozwój produkcji wodoru. W tym celu stworzona została Akademia Wodorowa, a pierwsza grupa 30 studentów niedługo rozpocznie naukę.


W najbliższych latach w technologię wodorową mocno planuje inwestować Grupa Orlen. Łączna kwota, którą płocki koncern chce przeznaczyć na inwestycje, to blisko 7,5 miliarda złotych, a głównym celem będzie budowa ponad 100 stacji tankowania wodoru do 2030 r. w Europie Centralnej.


Podsumowanie

Warto pochylić się nad pytaniem, czy elektromobilność na poziomie operacyjnym ma w Polsce jakikolwiek sens? Odpowiedź jest dość złożona. Bowiem patrząc na liczbę sprzedawanych i rejestrowanych samochodów elektrycznych, należy zauważyć, że elektromobilność w Polsce powoli się rozkręca. Dopłaty rządowe, obniżki cen (w tej materii bryluje głównie Tesla, która co kilka miesięcy sukcesywnie obniża ceny swoich aut) coraz mocniej napędzają sprzedaż elektryków w Polsce.

Minusem całego przedsięwzięcia jest bardzo powolny rozwój sieci ładowarek do samochodów elektrycznych. Chociaż procenty pokazujące spore wzrosty, to bezpiecznie i spokojnie przemieścić się autem elektrycznym z jednego końca Polski na drugi nadal nie jest łatwo. Na ten moment w daleką trasę lepiej sprawdzi się tradycyjny samochód spalinowy, a pojazdy elektryczne są coraz ciekawszym narzędziem do poruszania się po miastach i na krótkich trasach. Perspektywy są jednak takie, że silniki spalinowe będą znikać z ofert producentów samochodów. Zastąpią je napędy elektryczne i wodorowe. To już się dzieje i niewiele wskazuje na to, żeby ten trend miał zostać odwrócony.

Marek Adamowicz

Dziennikarz
Branża motoryzacyjna

Stawia na ciągły rozwój – zarówno w kontekście nowinek technologicznych, jak i mechanizmów działania biznesu motoryzacyjnego. Jego pasją są małe i duże podróże – koniecznie z aparatem w dłoni.

Zobacz również


Przeczytaj