AKTUALNOŚCI
Tempo adopcji AI rośnie – co na to polskie firmy?
Sztuczna inteligencja upowszechnia się w tempie, jakiego świat biznesu jeszcze nie doświadczał. Generatywna AI osiągnęła 53% globalnej adopcji w zaledwie trzy lata – szybciej niż kiedykolwiek internet czy komputery osobiste na porównywalnym etapie rozwoju. Tak wynika z tegorocznego Stanford AI Index. To już nie wizja przyszłości, lecz realne środowisko biznesowe, w którym firmy działają tu i teraz – a brak obecności coraz częściej oznacza utratę konkurencyjności.
Data publikacji: 30.06.2026
Data aktualizacji: 30.06.2026
Podziel się:

Standard, nie wyjątek
Jeszcze niedawno wdrożenie sztucznej inteligencji było wyróżnikiem. Dziś staje się warunkiem wejścia do gry. Według raportu McKinsey blisko 90% organizacji na świecie regularnie korzysta już z AI, a 88% wdrożyło ją przynajmniej w jednym obszarze działalności. Co więcej, ponad dwie trzecie firm używa AI jednocześnie w wielu funkcjach – od IT, przez marketing, po obsługę klienta i rozwój produktów. Sztuczna inteligencja przestała być projektem jednego działu. Stała się narzędziem zwiększającym możliwości całej organizacji.
Polskie przedsiębiorstwa nie pozostają w tyle. Z danych Polcom „Barometr Cyfrowej Transformacji Polskiego Biznesu 2025-2026″ wynika, że aż 65% firm korzysta dziś z AI w obszarze cyberbezpieczeństwa – to jeden z najszybciej rosnących obszarów zastosowań. Niemal tyle samo, bo 63%, sięga po AI do wspomagania procesów poznawczych i zarządzania wiedzą, w tym z wykorzystaniem zaawansowanych modeli językowych. Już 52% polskich firm wykorzystuje AI do automatyzacji procesów biurowych i produkcyjnych, a kolejne 37% przygląda się takim rozwiązaniom z dużym zainteresowaniem. Oznacza to, że niemal 9 na 10 polskich firm jest już w orbicie AI – albo jako użytkownik, albo jako obserwator gotowy do kolejnego kroku.
Sztuczna inteligencja przestała być projektem jednego działu. Stała się narzędziem zwiększającym możliwości całej organizacji.
Polskie firmy nie pytają już „czy", ale „jak"
– Obserwujemy wyraźną zmianę jakościową. Jeszcze dwa lata temu firmy zastanawiały się, czy wdrażać AI. Dziś koncentrują się na tym, jak zrobić to szybciej i bardziej efektywnie. Najmocniej widać to w obszarze automatyzacji procesów operacyjnych, gdzie zainteresowanie klientów wzrosło kilkukrotnie – mówi Adam Pastuszka, Business Development Manager z Polcom
Ta zmiana nastawienia ma swoje uzasadnienie w liczbach. Skala globalnych inwestycji w AI jest bezprecedensowa – według IDC wydatki na infrastrukturę AI osiągnęły około 90 mld USD już w samym 2025 roku. Firmy, które zwlekają z decyzją o wdrożeniu, ryzykują, że ich konkurenci zbudują przewagę, której nadrobienie będzie kosztować znacznie więcej niż wczesna adopcja.
Pułapka wiecznego pilota
Wysoka adopcja sztucznej inteligencji nie oznacza jednak, że firmy w pełni wykorzystują potencjał AI. McKinsey alarmuje, że niemal dwie trzecie organizacji wciąż tkwi na etapie pilotaży i eksperymentów, nie przekuwając ich w realne wyniki finansowe. Wdrożenia są, testy trwają, ale przełożenie na wyniki biznesowe pozostaje w sferze marzeń.
– Największą pułapką pozostaje syndrom wiecznego pilotażu. Firmy testują i uczą się, ale nie przechodzą do skalowania. Tymczasem to właśnie skala buduje realną przewagę konkurencyjną. Organizacje, które potrafią przejść od eksperymentu do wdrożeń produkcyjnych, tworzą dziś trwałą przewagę – swoisty moat, który będzie chronił je przez lata – wskazuje ekspert Polcom.
– Największą pułapką pozostaje syndrom wiecznego pilotażu. Firmy testują i uczą się, ale nie przechodzą do skalowania. Tymczasem to właśnie skala buduje realną przewagę konkurencyjną.
Koszty spadają, bariery wejścia maleją
Ci, którym udaje się przekroczyć próg pilotażu, mogą liczyć na wymierne korzyści. McKinsey szacuje, że najlepiej przygotowane organizacje osiągają około 3 USD zwrotu na każdy zainwestowany dolar w AI. W dłuższej perspektywie efekty są jeszcze bardziej znaczące – po kilku latach konsekwentnej transformacji najskuteczniejsze firmy notują nawet 20% wzrost podstawowego zysku operacyjnego. To nie są już obietnice. To mierzalne wyniki, które zmieniają sposób myślenia zarządów o inwestycjach w innowacje.
Dodatkowym argumentem – szczególnie dla mniejszych graczy – jest gwałtowny spadek kosztów samej technologii. Od 2017 roku koszt tzw. inferencji, czyli uruchamiania modeli AI, obniżył się o 89%, przy czym aż 80% tego spadku nastąpiło w ciągu ostatniego roku. To tempo jest niezwykłe nawet jak na standardy branży technologicznej.
– To zmienia rachunek ekonomiczny dla małych i średnich firm, które dotąd uważały AI za domenę korporacji. Dziś bariera wejścia jest wielokrotnie niższa niż jeszcze rok temu. Firmy, które czekały na odpowiedni moment, mogą uznać, że właśnie on nadszedł – zaznacza Adam Pastuszka z Polcom.
Należy również zaznaczyć, że globalnie inwestycje nie zwalniają. Według IDC wydatki na infrastrukturę AI mają przekroczyć bilion USD do 2029 roku. Głównym motorem są centra danych projektowane pod obciążenia AI oraz generatywne modele językowe, które coraz głębiej wnikają w procesy biznesowe. To infrastruktura, na której przez kolejną dekadę będzie opierać się gospodarka cyfrowa.
Pytanie nie brzmi już, czy AI zmieni biznes. Pytanie brzmi: które firmy zdołają się przestawić na czas — zanim zrobi to konkurencja i zanim rynek sam wymusi tę zmianę.
Źródło: Polcom
Zobacz również



