AKTUALNOŚCI
Koniec biurowego dyktatu? Badania obalają mit o szkodliwości pracy zdalnej
Wielu pracodawców z utęsknieniem spogląda na czasy, gdy biura tętniły życiem od ósmej do szesnastej. Coraz częściej słyszymy wezwania do powrotu za biurka, motywowane troską o integrację zespołów i efektywną komunikację. Jednak najnowsze badania, opublikowane na łamach prestiżowego „Frontiers in Psychology”, zadają kłam tym argumentom, stawiając pod znakiem zapytania zasadność przymusowych powrotów do biur.
Data publikacji: 01.09.2026
Data aktualizacji: 01.09.2026
Podziel się:

Naukowcy postanowili zweryfikować tezy o rzekomych negatywnych skutkach pracy z domu. Wzięli pod lupę dane z 2023 roku, dotyczące ponad 7700 pracowników dużej amerykańskiej organizacji medycznej. Analiza objęła trzy grupy: osoby pracujące całkowicie zdalnie, hybrydowo oraz stacjonarnie. Badacze skupili się na kluczowych aspektach: ogólnym dobrostanie pracowników, jakości ich relacji w miejscu pracy oraz, co niemniej istotne z punktu widzenia pracodawcy, chęci do zmiany zatrudnienia.
Zaskakujące wyniki: z domu pracuje się lepiej i dłużej
Wbrew obawom menedżerów, wyniki badań jednoznacznie wskazują, że praca zdalna nie niesie za sobą negatywnych konsekwencji dla zdrowia psychicznego ani jakości współpracy. Wręcz przeciwnie – to właśnie pracownicy wykonujący swoje obowiązki z domu wykazali najwyższy poziom zadowolenia. W pięciostopniowej skali, ich poczucie dobrostanu osiągnęło imponujący wynik 4,22, deklasując kolegów z biura (3,89) i tych pracujących w modelu hybrydowym (4,12).
Co więcej, pogląd o izolacji i słabnących więziach w zespołach rozproszonych wydaje się być jedynie mitem. Badani pracownicy zdalni częściej opisywali kulturę organizacyjną swojej firmy przez pryzmat „pozytywnej więzi” niż ich stacjonarni i hybrydowi odpowiednicy.
Wbrew obawom menedżerów, wyniki badań jednoznacznie wskazują, że praca zdalna nie niesie za sobą negatywnych konsekwencji dla zdrowia psychicznego ani jakości współpracy. Wręcz przeciwnie – to właśnie pracownicy wykonujący swoje obowiązki z domu wykazali najwyższy poziom zadowolenia.
Lojalność budowana na zaufaniu
Dla wielu firm kluczowym wskaźnikiem jest rotacja kadr, oznaczająca koszty rekrutacji i wdrożenia nowych pracowników. I tutaj badania przynoszą niespodziankę. Po upływie roku od pierwszej analizy naukowcy przyjrzeli się wskaźnikowi odejść z badanej korporacji. Okazało się, że najczęściej z pracą żegnali się pracownicy stacjonarni (8,8 proc.), a w dalszej kolejności hybrydowi (8,3 proc.). Największą lojalnością wykazali się pracownicy zdalni, wśród których wskaźnik rotacji był najniższy i wyniósł zaledwie 7,8 proc.
Wnioski z przeprowadzonych badań, na co zwracają uwagę sami autorzy, stanowią jasny sygnał dla pracodawców. W świetle twardych danych zmuszanie pracowników do powrotu do biur wydaje się być strategią co najmniej wątpliwą. Pozostawienie wyboru miejsca pracy w rękach samych zainteresowanych nie tylko podnosi ich poczucie dobrostanu, ale również, jak pokazują liczby, przekłada się na większą stabilność zatrudnienia i lojalność wobec firmy.
Źródło: Rzeczpospolita (rp.pl), opracowanie własne
Zobacz również



