OKIEM LIDERÓW
O instrumentach finansowych poprawiających firmowy cash flow [Monika Woźniak, Łukasz Berski, SMEO]
O aktualnych nastrojach panujących wśród polskich firm, strategiach budowania stabilności finansowej biznesu, a także najkorzystniejszych w konkretnych przypadkach instrumentach finansowych z Moniką Woźniak, Prezes Zarządu SMEO i Łukaszem Berskim, Chief Marketing Officerem SMEO, rozmawia Dominik Jańczak – redaktor naczelny magazynu „SMART Business”.
Data publikacji: 04.07.2024
Data aktualizacji: 08.01.2025
Podziel się:

Dominik Jańczak: Pandemia COVID-19, gwałtownie rosnące ceny energii, inflacja i spowolnienie gospodarcze – polscy przedsiębiorcy przyjęli w ostatnich kilkudziesięciu miesiącach sporo ciosów. Z uwagi na specyfikę Waszej działalności jesteście bardzo blisko wielu branż – jakie aktualnie panują nastroje w środowisku biznesowym? Czego najbardziej boją się polskie firmy i gdzie upatrują nadziei na stabilizację czy dalszy rozwój?
Monika Woźniak: Pokusiłabym się o stwierdzenie, że aktualne nastroje to mieszanka niepewności i ostrożnego optymizmu. Nasze obserwacje potwierdza zresztą publikowany przez GUS wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury gospodarczej, który powstaje na podstawie ankiet wśród samych przedsiębiorców. Wskaźnik ten wzrósł, co wskazuje na poprawę nastrojów. Z drugiej jednak strony w dalszym ciągu pesymiści przeważają nad optymistami.
Przedsiębiorcy nie czują się dobrze w obliczu niepewności gospodarczej, która generuje niepokój o przyszłość. Do tego dochodzą zagmatwane, niespójne, często niejasne i ciągle zmieniające się przepisy prawne. A biznes lubi stabilizację i spokój. Musi mieć odpowiednie warunki, aby się rozwijać.
Jednym z głównych lęków przedsiębiorców jest perspektywa długotrwałego spowolnienia gospodarczego. Obawiają się, że może ono prowadzić do zmniejszenia liczby zamówień, trudności z płynnością finansową, konieczności redukcji zatrudnienia. Sektor MŚP i tak ma już problemy z rentownością. Barierą, która nie pozwala rozwijać się tak szybko, jakby sobie tego życzyli jego przedstawiciele, są wysokie koszty zatrudnienia i oczywiście podatki. Dodajmy do tego niepewność związaną z przyszłymi regulacjami i politykami rządowymi, które mogą wpłynąć na warunki prowadzenia działalności.
Mimo tych wyzwań przedsiębiorcy szukają sposobów na dostosowanie się do nowych realiów rynkowych poprzez innowacje, digitalizację i optymalizację procesów. Wzrost zainteresowania nowymi technologiami czy automatyzacją wskazuje na gotowość do inwestowania w przyszłość.
W kontekście finansowania widzimy rosnące zainteresowanie alternatywnymi źródłami kapitału. Firmy coraz częściej poszukują elastycznych i dostosowanych do ich specyficznych potrzeb rozwiązań finansowych, które pozwolą na przetrwanie trudnych okresów i inwestowanie w rozwój.

Monika Woźniak, SMEO
DJ: W turbulentnej przestrzeni gospodarczej dużą wagę przykłada się do płynności finansowej organizacji. Droga do tej płynności bywa różna. Kiedy jedni tną koszty (nie zawsze w przemyślany sposób), inni wdrażają instrumenty finansowe. Jakie podejście do budowania tak zwanego cash flow firmy Wy obserwujecie najczęściej?
MW: Płynność finansowa jest priorytetem, który wymaga przemyślanych i strategicznych działań. Podejścia do budowania cash flow obserwujemy bardzo różne. Owszem, można ciąć koszty, ale to działanie doraźne, choć dla wielu firm wciąż stanowi pierwszą reakcję na problemy z płynnością. Redukcja zatrudnienia czy ograniczenie wydatków operacyjnych przyniesie co prawda krótkoterminowe korzyści, ale nieprzemyślane ruchy zawsze wiążą się z ryzykiem. Cięcia mogą prowadzić do pogorszenia jakości produktów lub usług, co z kolei prawdopodobnie wpłynie negatywnie na lojalność klientów i długoterminową rentowność firmy.
Z drugiej strony obserwujemy też przedsiębiorców, którzy sięgają po wsparcie finansowe ad hoc. Przykładowo, kiedy brakuje im środków na opłacenie pensji pracownika, a wiedzą, że za 45 dni otrzymają przelew od kontrahenta, sięgają po faktoring. Finansując swoje faktury, pieniądze otrzymują od ręki, a to faktor czeka spokojnie na płatności od ich klientów. Dzięki temu nie muszą sięgać po tak radykalne rozwiązania, jak zwolnienia. Liczba takich świadomych przedsiębiorców z roku na rok rośnie.
Z doświadczenia powiem, że najskuteczniejsze firmy to te, które łączą różne podejścia, tworząc zintegrowane strategie. Jednocześnie optymalizują koszty operacyjne i systematycznie korzystają z faktoringu czy pożyczek. Ważna jest analiza rentowności działań i elastyczność w dostosowaniu kosztów do generowanych przychodów. Liczy się też strategiczne podejście do tematu, bo tych instrumentów nie można rozpatrywać jedynie w kategorii deski ratunkowej. Odpowiednio wykorzystane, mogą przynieść firmie wiele długofalowych korzyści.
Firmy, które świadomie integrują faktoring w swoje operacje finansowe, zyskują przewagę dzięki zwiększonej elastyczności i zdolności do szybkiego reagowania na zmieniające się warunki rynkowe.
DJ: Polski biznes coraz bardziej docenia instrumenty pozwalające na elastyczność kosztową i pełną kontrolę nad wydatkami. Przykłady? Wzrost wynajmu jako narzędzia finansującego firmową mobilność czy wykorzystywanie faktoringu w zarządzaniu wierzytelnościami. Z moich rozmów z przedstawicielami polskiego biznesu wynika jednak, że pojawia się kategoria firm, które nie tylko reagują np. na przeterminowane faktury, ale wręcz opierają swoją strategię finansową w oparciu o takie narzędzia jak faktoring. Jak oceniacie świadomość polskiego managementu w tym zakresie?
MW: Faktycznie widzimy, że rośnie liczba firm, które do takich narzędzi jak faktoring podchodzą strategicznie. Świadomość managementu w zakresie nowoczesnych instrumentów finansowych i odpowiedniego ich wykorzystania wzrasta. Rozumiejąc, że płynność finansowa jest kluczem do stabilnego rozwoju, firmy poszukują narzędzi, które zapewnią szybki dostęp do gotówki, poprawę cash flow oraz minimalizację ryzyka opóźnionych płatności. Osoby decyzyjne coraz częściej zdają sobie sprawę z mniej oczywistych korzyści, jakie przynosi faktoring. Dostrzegają, że pozwala on na lepsze planowanie finansowe, efektywniejsze zarządzanie kapitałem obrotowym oraz zwiększenie konkurencyjności na rynku. Firmy, które świadomie integrują faktoring w swoje operacje finansowe, zyskują przewagę dzięki zwiększonej elastyczności i zdolności do szybkiego reagowania na zmieniające się warunki rynkowe.
Wystarczy, że zaplanujesz finansowanie jednej czy dwóch faktur w miesiącu poprzez faktoring, a zapewnisz sobie stały dostęp do gotówki. Po co czekać na przelewy miesiąc, dwa czy trzy, kiedy od razu możesz reinwestować te środki w reklamę czy zdobycie nowych klientów? Takie podejście pozwala sprawnie realizować bieżące zlecenia oraz przyjmować więcej nowych, a dzięki temu w krótszym czasie rozwinąć firmę i zwiększyć jej obroty.
Stały dostęp do gotówki zapewnia także lepszą pozycję negocjacyjną i umożliwia uzyskanie korzystnych rabatów u dostawców. Już na starcie zajmuje się też pole position w wyścigu o nowe zlecenia, bo wielu dużych graczy decyduje się na współpracę z przedsiębiorcami, którzy mogą zaoferować im długie terminy płatności. My naszym klientom zapewniamy również darmową weryfikację kontrahentów. Dzięki temu unikają zbędnego ryzyka i zyskują pewność, że współpracują z rzetelną firmą.
DJ: SMEO kojarzone jest przede wszystkim jako firma faktoringowa, ale w 2024 r. wprowadziliście nowy produkt – pożyczkę dla firm. Czym różni się ona od innych instrumentów finansowych dostępnych na rynku i jak można wkomponować ją w strategię utrzymania płynności finansowej w organizacji?
MW: Przełom 2023 i 2024 r. był dla nas czasem wyjątkowym i pełnym zmian. Praca nad pożyczką dla firm to tylko jeden z elementów strategii dalszego rozwoju spółki. Pozyskaliśmy nowego inwestora, a wraz z nim dodatkowe kapitały na rozwój firmy. Nasz inwestor jest jednym z liderów branży pożyczkowej w Polsce. We wzajemnej współpracy widzimy szansę na synergię. Jako fintech faktoringowy dysponujemy nowoczesną technologią sprzedaży online, co daje nam łatwiejszy dostęp do klientów z sektora MŚP. Wprowadzenie pożyczki ratalnej na rynek to uzupełnienie naszej oferty i odpowiedź na oczekiwania klientów.
Od czerwca mam przyjemność piastować stanowisko prezesa zarządu SMEO i prowadzę spółkę wspólnie z Agnieszką Gołębiewską-Konarską. Cieszę się ogromnie, bo SMEO to tak naprawdę nasze dziecko i od zera budowałyśmy je ponad 7 lat temu razem z Michałem Pawlikiem. My naprawdę wierzyliśmy w faktoring i marzyło nam się, aby zaoferować małym firmom produkt, który wtedy był dostępny tylko dla dużych podmiotów. Dzięki naszym innowacyjnym technologiom przenieśliśmy do świata online proces, który w tamtym czasie funkcjonował tylko na papierze. Stworzyliśmy świetny, nowoczesny produkt. Zaoferowaliśmy przedsiębiorcom szybki i łatwy dostęp do finansowania, wygodny proces, a do tego wciąż klasyczną i niezastąpioną obsługę przez drugiego człowieka. Dziś już od lat wspieramy przedsiębiorców, zapewniając im przy tym coś bezcennego – spokój.
Łukasz Berski: „SMEO …i spokój”. To hasło naszej nowej kampanii świadomościowej. Chcemy z nim dotrzeć do jak najszerszego grona przedsiębiorców i pokazać im, że korzystając ze sprytnych i nowoczesnych rozwiązań finansowych, mogą odzyskać spokój i czas, a dzięki temu skupić się na realizowaniu planów biznesowych.
Dlatego w SMEO maksymalnie ułatwiamy dostęp do finansowania. Wprowadzenie na rynek pożyczki było naturalnym krokiem na ścieżce rozwoju. Wielu naszych konkurentów chwali się tym, że ich produkty są dostępne w 100% online, tymczasem w rzeczywistości nie do końca tak jest. U nas firmy rzeczywiście otrzymują pieniądze tu i teraz. Bez zbędnych formalności, skomplikowanych procedur i długiego oczekiwania na decyzję. Wystarczy dostęp do internetu i kilka minut na złożenie wniosku online. Umowę również podpisuje się jednym kliknięciem, a pieniądze trafiają na konto do 24 h. Wyróżniamy się też bardzo krótką tabelą opłat i prowizji. Wszystko można znaleźć na jednej stronie. Zależy nam na tym, aby przedsiębiorca czuł się z nami bezpiecznie i nie musiał obawiać się kruczków i ukrytych kosztów. Klientom dajemy darmowy dostęp do panelu, w którym w dowolnym momencie mogą sprawdzić wysokość raty czy kapitału pozostałego do spłaty.
Naszą pożyczkę ratalną można przeznaczyć na dowolny cel związany z działalnością firmy. To, w jaki sposób przedsiębiorca wkomponuje sobie ten produkt w strategię utrzymania płynności, zależy tylko od niego. Nie chcemy traktować przedstawicieli biznesu jak przysłowiowych dzieci we mgle. Wolimy dać im wolność, bo sami najlepiej wiedzą, na co przeznaczyć pieniądze i co przyniesie im najwięcej korzyści. Już teraz widzimy, że dodatkowe środki przekierowują oni na poprawę płynności, zatowarowanie, zakup środków trwałych, remonty, realizację kontraktu, spłatę firmowych zobowiązań czy rozszerzenie skali działalności.
MW: Muszę dodać, że poza pracami nad produktem pożyczkowym aktualnie skupiamy się na budowaniu nowej struktury sprzedażowej i usprawnianiu procesów. Inwestujemy w pozyskanie z rynku doświadczonych ekspertów. W maju do naszego zespołu dołączył Paweł Arak, z faktoringiem związany od 7 lat. W SMEO jako manager działu sprzedaży zdalnej rozbudowuje dział call center. Dołączył do nas również Łukasz Kakietek, który na stanowisku managera ds. sieci brokerskiej odpowiada za pozyskiwanie nowych partnerów wspierających sprzedaż naszych produktów. Obaj posiadają ogromne doświadczenie i wnieśli nowe perspektywy i dynamikę.
W czerwcu zatrudniliśmy również Przemysława Nazara na stanowisko dyrektora zarządzającego sprzedażą (CSO). To menedżer z ponad 20-letnim doświadczeniem w bankowości i na rynku consumer finance, zdobytym m.in. w Banku Millennium, Banku Zachodnim WBK, AIG Banku, BRE Banku, Fines S.A. i Grupie Loando. Może pochwalić się imponującymi osiągnięciami, w tym budową i rozwojem największej ogólnopolskiej sieci ponad 2000 biur kredytowych oraz 350 placówek franczyzowych firmy Fines Operator Bankowy. W SMEO odpowiada za kreowanie i implementację skutecznych strategii handlowych, rozwój nowych możliwości sprzedażowych i budowanie silnego zespołu.
Doceniamy też obecnych pracowników, którzy z naszą organizacją związani są już od kilku lat. W czerwcu mieliśmy dwa awanse wewnętrzne w naszym dziale marketingu. Łukasz Berski objął stanowisko Chief Marketing Officera (CMO), a Paulina Czaplicka Brand Managera SMEO. Mateusz Owczarek awansował z kolei na stanowisko Managera IT. Jestem przekonana, że wszystkie te zmiany przyczynią się do dalszego wzrostu i umocnienia naszej pozycji na rynku.
W SMEO maksymalnie ułatwiamy dostęp do finansowania. Wprowadzenie na rynek pożyczki było naturalnym krokiem na ścieżce rozwoju.
DJ: Dlaczego poszerzyliście swoje portfolio produktowe? Czy tym ruchem adresowaliście jakieś konkretne potrzeby polskich firm?
MW: Obecna sytuacja rynkowa nie należy do najłatwiejszych z perspektywy małych i średnich organizacji. Wyśrubowane wymagania banków, utrudniające pozyskanie kapitału, są szczególnie trudne dla jednoosobowych działalności gospodarczych, które dotykają problemy z utrzymaniem płynności. Brakuje środków na przelewy podatkowe czy pensje pracowników. A prowadzenie firmy to nie tylko koszty związane z bieżącą działalnością. W biznesie nie ma innej opcji jak inwestowanie w rozwój. Kursy, szkolenia, zakup nowych maszyn, inwestycje w technologie, poszerzanie zespołu i tak dalej – to wszystko kosztuje, a jest kluczowe dla wzrostu konkurencyjności małej firmy.
ŁB: Mikroprzedsiębiorcy doskonale wiedzą, że biznes wymaga szybkich ruchów, reagowania na konkurencję, chwytania okazji, które czasem przychodzą niespodziewanie i mogą się więcej nie powtórzyć. Nigdy nie wiemy, czy akurat to zlecenie nie sprawi, że nagle nasza firma wystrzeli. Ale aby obsłużyć nowy kontrakt, zwyczajnie potrzeba środków, bo to jednak inwestycja, która czasem wymaga zakupu nowego sprzętu czy zatrudnienia dodatkowej osoby.
Kiedy potrzeba pieniędzy od ręki, przedsiębiorca nie zwróci się do banku, gdzie procedura jest znacznie bardziej skomplikowana niż w instytucjach pozabankowych, takich jak SMEO. Wiele małych firm nie ma co liczyć na finansowanie bankowe, bo nie spełniają wymagań lub są na początku biznesowej drogi, co z perspektywy banku jest sytuacją zbyt ryzykowną.
Dla przedsiębiorstw z sektora MŚP liczy się przede wszystkim prostota i szybkość, którą my im oferujemy. Kiedy masz na głowie stos różnych spraw i Twój dzień jest wypełniony po brzegi obowiązkami związanymi z prowadzeniem działalności, czas okazuje się kluczowy. Nie chcesz tonąć w papierach i zbędnej biurokracji, bo na co dzień masz tego aż nadto.
Z pożyczką wychodzimy tym potrzebom naprzeciw. U nas wystarczy złożyć prosty wniosek online, co trwa kilka minut i nie wymaga przygotowania masy dokumentów. Umowę podpisuje się jednym kliknięciem, co jest dużym ułatwieniem dla zabieganych przedsiębiorców. Cały proces od momentu podpisania umowy do wypłaty środków nie zajmuje więcej niż 24 h. Dodatkowo nasze ryzyko jest mniej wyśrubowane niż to bankowe. Jesteśmy w stanie wspierać finansowo firmy, które w bankach nie mają czego szukać, bo posiadają niewielkie zadłużenia lub zbyt krótko istnieją na rynku.
DJ: Jak oceniacie potencjał pożyczki dla firm? Czy adresujecie ją do konkretnych branż lub firm o określonej wielkości?
ŁB: Potencjał jest ogromny i z badań wynika, że rynek pożyczek pozabankowych w najbliższych latach będzie rósł, zarówno globalnie, jak i w Polsce. Przez ostatnie lata w SMEO obserwowaliśmy to zapotrzebowanie. Napływały do nas zapytania i kontakty od firm zainteresowanych tego typu finansowaniem. Do tej pory, jeśli ich decydenci nie mogli lub nie chcieli skorzystać z faktoringu, musieliśmy odprawiać ich z kwitkiem. Dziś oferujemy im alternatywę w postaci naszej pożyczki ratalnej. Pozwala nam to na wewnętrzny cross-selling produktowy i zwiększenie potencjału naszej sprzedaży.
Aktualnie z naszej pożyczki mogą skorzystać jednoosobowe działalności gospodarcze, niezależnie od sektora i skali działań. Oferujemy pożyczkę już od kwoty 5000 zł, aby sprostać oczekiwaniom mniejszych firm, które nie mają dużych potrzeb finansowych. Przy większej skali można otrzymać nawet do 200 000 zł na okres od 3 do 12 miesięcy.
Pracujemy nad rozwojem produktu pożyczkowego i niebawem będzie on dostępny również dla spółek. Możliwość oferowania finansowania dla różnych form działalności jest kluczowa dla skalowania naszego biznesu, bo to ogromny potencjał na poszerzenie portfolio klientów.
DJ: Na koniec rozmowy skonfrontujmy ze sobą dwa produkty z portfela SMEO – kiedy firma powinna skorzystać z faktoringu, a kiedy z pożyczki? Czy istnieją sytuacje, w których nie polecalibyście skorzystania z żadnego z tych instrumentów?
ŁB: To zależy od potrzeb i sytuacji finansowej. Faktoring jest przeznaczony dla firm, które wystawiają faktury z długim terminem płatności i nie chcą lub nie mogą na tę płatność czekać tygodniami, czy w niektórych przypadkach nawet miesiącami. Faktoring to właściwie przyspieszenie płatności. Nie powstaje tu zadłużenie. Wyobraźmy sobie sytuację, że mamy już zrealizowany kontrakt dla dużej korporacji, wystawiliśmy fakturę, ale płatność będzie dopiero za 60 dni. Jutro chcemy zacząć kolejne zlecenie i potrzebujemy do tego środków, aby móc kupić niezbędne towary. To idealny przykład sytuacji, w której warto sięgnąć po faktoring, aby przyspieszyć otrzymanie środków za zrealizowane prace i zainwestować je w kolejne zlecenie.
Pożyczka jest dobrym rozwiązaniem dla przedsiębiorców, którzy potrzebują szybkiego finansowania na określony cel lub okres, szukają jednorazowego zastrzyku gotówki i niekoniecznie mają akurat wystawione faktury sprzedażowe z długim terminem płatności (lub w ogóle ich nie wystawiają).
Na pewno nie polecamy sięgania po nasze produkty, jeśli firma ma mocno niestabilne przepływy pieniężne uniemożliwiające regularne spłacanie rat lub zbyt wysokie zadłużenia. Warto skonsultować się z naszymi ekspertami, aby dobrać najodpowiedniejsze narzędzie finansowe, które pomoże osiągnąć cele biznesowe.
DJ: Dziękuję za rozmowę.

Łukasz Berski, SMEO

Redakcja „SMART Business”
Magazyn branżowy
Wydawnictwo SMART Media
Misją „SMART Business” jest opowiedzenie Ci bardzo konkretnej historii… Historii o liderach i o tym, jak stać się jednym z nich. Historii o pieniądzach i o tym, jak je zarabiać oraz nimi zarządzać. Historii o stylu życia nastawionym na rozwój i generowanie wartości. Historii o budowaniu relacji zarówno z partnerami biznesowymi, jak i członkami własnego zespołu.