Szukaj

​

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się

Szukaj

​

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się
Strona Główna/Artykuły/Paczki spoza Unii Europejskiej drożeją. Od listopada nowa opłata za zakupy internetowe

AKTUALNOŚCI

Paczki spoza Unii Europejskiej drożeją. Od listopada nowa opłata za zakupy internetowe

Od 1 listopada 2026 roku w Unii Europejskiej obowiązuje dodatkowa opłata manipulacyjna od towarów zamawianych przez internet i sprowadzanych z państw trzecich. Jej wysokość wynosi 2 euro za każdą pozycję w zgłoszeniu celnym, niezależnie od wartości przesyłki. Nowa należność jest pobierana obok obowiązującego od lipca ryczałtowego cła w wysokości 3 euro. Zmiany dotyczą przede wszystkim handlu internetowego, w tym zakupów na platformach oferujących produkty z Chin. Według danych Krajowej Administracji Skarbowej w 2025 roku do obrotu w Polsce dopuszczono ponad 26 mln przesyłek spoza UE, zawierających blisko 130 mln różnych kategorii towarów.


Data publikacji: 03.11.2026

Data aktualizacji: 03.11.2026

Podziel się:

Pracownica firmy kurierskiej skanuje paczki w samochodzie dostawczym. Nowe opłaty celne wpływają na koszty przesyłek spoza UE.
Nowe regulacje unijne wprowadzają dodatkowe opłaty dla przesyłek z państw trzecich. Źródło: Magnific Premium
Spis treści:

Europejscy konsumenci muszą uwzględnić kolejne obciążenie przy zakupach w zagranicznych sklepach internetowych. Od początku listopada państwa członkowskie Unii Europejskiej pobierają nową opłatę manipulacyjną od przesyłek zawierających towary sprzedawane na odległość i importowane spoza Wspólnoty. Jej wysokość została określona przez Komisję Europejską na poziomie 2 euro za pozycję w zgłoszeniu celnym.

Zmiana jest kolejnym etapem reformy zasad importowania niewielkich przesyłek, rozpoczętej w lipcu 2026 roku. Wówczas zniesiono dotychczasowe zwolnienie z cła dla towarów o wartości do 150 euro i wprowadzono ryczałtową stawkę wynoszącą 3 euro. Nowa opłata nie zastępuje wcześniejszego obciążenia, lecz funkcjonuje niezależnie od niego.

Według informacji przekazanych przez szefa Krajowej Administracji Skarbowej, wiceministra finansów Marcina Łobodę, naliczanie nowej należności odbywa się na zasadach zbliżonych do stosowanych przy poborze tymczasowego cła. Obowiązek jej pobierania spoczywa na organach celnych, które przyjmują zgłoszenia dotyczące importowanych towarów.

Dwa euro za pozycję w zgłoszeniu, a nie za całą paczkę

Najważniejszą cechą nowej opłaty jest sposób jej naliczania. Stawka wynosząca 2 euro nie odnosi się automatycznie do całej przesyłki ani do każdej fizycznej sztuki produktu. Podstawą obciążenia jest pozycja towarowa wykazana w zgłoszeniu celnym.

Oznacza to, że liczba należnych opłat może zależeć od tego, jakie produkty znajdują się w zamówieniu i w jaki sposób zostały sklasyfikowane. Jeżeli przesyłka obejmuje kilka różnych kategorii towarów, mogą one zostać wykazane jako osobne pozycje. W konsekwencji kwota do zapłaty może być większa niż podstawowe 2 euro.

Rozwiązanie ma znaczenie szczególnie w przypadku zamówień obejmujących wiele różnorodnych produktów. Klient, który kupuje za granicą kilka artykułów należących do odmiennych kategorii, może zostać obciążony wyższą należnością niż osoba sprowadzająca produkty klasyfikowane w ramach jednej pozycji celnej.

Nowe przepisy nie wprowadzają przy tym zwolnienia dla towarów o niskiej wartości. Opłata manipulacyjna obejmuje import realizowany w związku ze sprzedażą na odległość niezależnie od wartości zakupionych produktów. Dotyczy zatem zarówno drobnych zamówień, jak i przesyłek o wartości przekraczającej 150 euro.


Najważniejszą cechą nowej opłaty jest sposób jej naliczania. Stawka wynosząca 2 euro nie odnosi się automatycznie do całej przesyłki ani do każdej fizycznej sztuki produktu. Podstawą obciążenia jest pozycja towarowa wykazana w zgłoszeniu celnym.


Nowa opłata dochodzi do cła wprowadzonego w lipcu

Listopadowa zmiana następuje zaledwie cztery miesiące po wprowadzeniu nowych zasad odprawy celnej małych przesyłek. Od 1 lipca 2026 roku w Unii Europejskiej obowiązuje ryczałtowe cło wynoszące 3 euro od pozycji w zgłoszeniu celnym w przypadku towarów o wartości do 150 euro.

Wcześniej takie przesyłki korzystały ze zwolnienia celnego, co pozwalało sprowadzać do Unii wiele produktów bez konieczności uiszczania cła. Wprowadzenie ryczałtowej stawki oznaczało odejście od tego rozwiązania, a listopadowa opłata manipulacyjna jest kolejnym elementem nowych zasad.

Oba obciążenia mają jednak odmienny charakter. Ryczałtowe cło dotyczy określonej kategorii importowanych towarów, natomiast nowa opłata manipulacyjna została powiązana z kosztami administracyjnej obsługi przesyłek. Jej celem jest wspieranie finansowania analizy ryzyka, kontroli oraz procedur celnych związanych z rosnącą liczbą zamówień internetowych.

W praktyce przy zakupie spoza UE mogą więc wystąpić jednocześnie różne należności. Oprócz nowej opłaty manipulacyjnej importerzy muszą uwzględniać obowiązujące przepisy celne oraz podatkowe. Nie należy zatem utożsamiać dwóch euro z całkowitym kosztem sprowadzenia produktu na teren Unii.


Oba obciążenia mają jednak odmienny charakter. Ryczałtowe cło dotyczy określonej kategorii importowanych towarów, natomiast nowa opłata manipulacyjna została powiązana z kosztami administracyjnej obsługi przesyłek. Jej celem jest wspieranie finansowania analizy ryzyka, kontroli oraz procedur celnych związanych z rosnącą liczbą zamówień internetowych.


Ponad 26 milionów przesyłek spoza UE w Polsce

Skalę zmian najlepiej pokazują dane Krajowej Administracji Skarbowej dotyczące importu. W 2025 roku do obrotu na polskim rynku dopuszczono ponad 26 mln przesyłek pochodzących spoza Unii Europejskiej. Łącznie zawierały one niemal 130 mln różnych kategorii towarów.

Liczby te pokazują, dlaczego unijne instytucje zdecydowały się zmienić sposób finansowania obsługi celnej handlu elektronicznego. Każdego roku do europejskich konsumentów trafiają miliony zamówień wymagających odpowiedniej dokumentacji i kontroli. Wraz ze wzrostem liczby przesyłek rośnie również skala obowiązków administracji odpowiedzialnej za dopuszczanie towarów do obrotu.

Nowa opłata została wprowadzona właśnie w związku z dynamicznym rozwojem sprzedaży internetowej. Środki mają wspierać działania związane z oceną ryzyka, kontrolą bezpieczeństwa oraz obsługą zgłoszeń celnych. Pobór należności prowadzą organy celne państw członkowskich, w których przyjmowane są zgłoszenia.

Dane dotyczące liczby przesyłek pokazują także, że nawet niewielka jednostkowa opłata może mieć znaczenie dla całego rynku. Jej łączne skutki finansowe zależą jednak od struktury importowanych towarów oraz liczby pozycji ujmowanych w poszczególnych zgłoszeniach. Nie można więc obliczyć całkowitych wpływów z nowej daniny wyłącznie na podstawie liczby paczek.

Platformy sprzedażowe mają przejąć więcej obowiązków

Wprowadzenie opłaty manipulacyjnej jest elementem szerszej reformy unijnych przepisów celnych, która zmienia również podział odpowiedzialności między konsumentami, sprzedawcami i platformami handlowymi.

Założeniem reformy jest przeniesienie większej części obowiązków związanych z importem na podmioty prowadzące sprzedaż na odległość. Dotyczy to zarówno bezpośrednich sprzedawców, jak i platform internetowych umożliwiających dokonywanie zakupów. Przedsiębiorstwa te mają odpowiadać za przekazywanie odpowiednich informacji administracji celnej, rozliczanie należności oraz zapewnienie zgodności sprowadzanych produktów z wymaganiami obowiązującymi na terenie Unii Europejskiej.

Zmiana ta ma znaczenie dla sposobu funkcjonowania transgranicznego handlu internetowego. Dotychczas część obowiązków związanych z importem niewielkich przesyłek była realizowana na późniejszych etapach ich obsługi. Nowy model zakłada większe zaangażowanie przedsiębiorstw obsługujących transakcje już na etapie sprzedaży i organizowania dostaw.

Dla operatorów platform i przedsiębiorstw sprzedających towary do Unii oznacza to konieczność dostosowania procedur dotyczących dokumentacji i rozliczeń celnych. Dla administracji ma natomiast stworzyć warunki do skuteczniejszej kontroli dużej liczby przesyłek pochodzących z państw trzecich.

Zakupy z Chin i innych państw poza UE objęte nowymi zasadami

Nowa opłata dotyczy towarów importowanych do Unii Europejskiej w związku ze sprzedażą na odległość. Nie ogranicza się więc wyłącznie do przesyłek pochodzących z Chin, choć to właśnie chińskie platformy handlowe są jednym z najbardziej rozpoznawalnych uczestników tego rynku.

Decydujące znaczenie ma miejsce, z którego towar zostaje wysłany, oraz fakt jego importowania na teren Unii. Zasady obejmują zatem zakupy realizowane za pośrednictwem zagranicznych sklepów internetowych i platform sprzedażowych, jeżeli przesyłka przybywa z państwa trzeciego.

Z perspektywy konsumenta ważne jest rozróżnienie między krajem rejestracji sklepu a miejscem wysyłki produktu. Sam fakt korzystania z polskojęzycznej strony internetowej nie przesądza, że zamówienie jest realizowane z magazynu położonego w Polsce lub innym państwie członkowskim. Dla oceny kosztów importowych znaczenie ma rzeczywisty charakter dostawy.

Listopadowa opłata obejmuje przy tym również towary droższe niż 150 euro. W przeciwieństwie do lipcowego ryczałtowego cła nie została ograniczona do przesyłek o niewielkiej wartości. Oznacza to, że jej zastosowanie zależy przede wszystkim od sposobu sprzedaży i importu towaru.


Decydujące znaczenie ma miejsce, z którego towar zostaje wysłany, oraz fakt jego importowania na teren Unii. Zasady obejmują zatem zakupy realizowane za pośrednictwem zagranicznych sklepów internetowych i platform sprzedażowych, jeżeli przesyłka przybywa z państwa trzeciego.


Rosną koszty obsługi międzynarodowego handlu internetowego

Zmiany obowiązujące od listopada 2026 roku oznaczają kolejny etap dostosowywania unijnych procedur celnych do skali handlu elektronicznego. Wprowadzone w lipcu cło ryczałtowe zakończyło wieloletnie zwolnienie małych przesyłek z należności celnych, natomiast nowa opłata manipulacyjna ma zapewnić dodatkowe finansowanie obsługi importu.

Dla przedsiębiorstw prowadzących sprzedaż do konsumentów w Unii istotne będzie właściwe przygotowywanie zgłoszeń celnych i rozliczanie należnych opłat. Z kolei osoby kupujące towary poza Wspólnotą powinny liczyć się z tym, że cena prezentowana przez sklep internetowy nie musi odpowiadać wszystkim kosztom związanym ze sprowadzeniem produktu.

Nowa stawka wynosi 2 euro za pozycję w zgłoszeniu celnym, a nie za każdy produkt lub całą paczkę. Jej ostateczna wysokość zależy więc od zawartości przesyłki i sposobu klasyfikacji towarów. W przypadku zakupów o wartości do 150 euro może dodatkowo wystąpić obowiązujące od lipca ryczałtowe cło w wysokości 3 euro od pozycji.

Dla europejskiego handlu internetowego oznacza to utrwalenie modelu, w którym import nawet niewielkich zamówień wiąże się z dodatkowymi należnościami. Z perspektywy administracji celnej priorytetem pozostaje natomiast finansowanie kontroli i obsługi rosnącego strumienia produktów trafiających na wspólny rynek.

Źródło: Polska Agencja Prasowa (PAP), opracowanie własne.

Zobacz również

Klient płacący kartą za zakupy spożywcze przy kasie w sklepie convenience. Rozwój sieci Żabka i wprowadzanie nowych formatów sprzedaży napędzają wzrost przychodów grupy.
Przeczytaj