Szukaj

​

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się

Szukaj

​

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się
Strona Główna/Artykuły/Rosyjski diesel miał trafić do USA. Amerykańskie firmy odmawiają zakupu mimo dużych rabatów

AKTUALNOŚCI

Rosyjski diesel miał trafić do USA. Amerykańskie firmy odmawiają zakupu mimo dużych rabatów

Rosyjski olej napędowy, który miał trafić na amerykański rynek w ramach porozumienia między Waszyngtonem a Moskwą, nie znajduje nabywców. Administracja Donalda Trumpa zachęca przedsiębiorstwa do udziału w transakcjach, jednak firmy obawiają się naruszenia obowiązujących sankcji oraz konsekwencji prawnych i wizerunkowych. Trzy tankowce z rosyjskim paliwem skierowały się w stronę Ameryki po załadunku w bałtyckim porcie Primorsk, ale ich ostateczne miejsca rozładunku pozostają niepotwierdzone. Według analityków, mimo oferowanych rabatów, ładunki mogą ostatecznie trafić do Brazylii.


Data publikacji: 03.11.2026

Data aktualizacji: 03.11.2026

Podziel się:

Dłoń trzymająca pistolet dystrybutora paliwa podczas tankowania samochodu. Ilustruje to problem z rosyjskim dieslem, który mimo rabatów nie znajduje nabywców w USA z powodu obaw przed sankcjami.
Amerykańskie firmy obawiają się zakupu rosyjskiego paliwa ze względu na ryzyko sankcji. Źródło: Magnific Premium
Spis treści:

Amerykański rynek paliw znalazł się w nietypowej sytuacji. Administracja prezydenta Donalda Trumpa zachęca przedsiębiorstwa do zakupu rosyjskiego oleju napędowego, jednak potencjalni odbiorcy nie chcą angażować się w transakcje, których legalność może zostać zakwestionowana. Problem dotyczy dostaw realizowanych w ramach porozumienia między Białym Domem a Kremlem, które według informacji amerykańskich mediów ma umożliwić sprzedaż rosyjskiego paliwa do Stanów Zjednoczonych.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, powołując się na ustalenia amerykańskiego dziennika „The Washington Sun”, rosyjski diesel jest oferowany amerykańskim przedsiębiorstwom już od kilku tygodni. Mimo zachęt ze strony Waszyngtonu i znacznych rabatów żadna z firm, również tych działających w tzw. szarej strefie rynku paliwowego, nie zdecydowała się na zakup.

Przyczyną nie jest wyłącznie ocena opłacalności dostaw. Przedsiębiorstwa zwracają uwagę na ryzyko związane z obowiązującymi amerykańskimi przepisami sankcyjnymi oraz możliwą zmianą układu sił politycznych w Kongresie. W rezultacie paliwo, które miało znaleźć odbiorców w Stanach Zjednoczonych, pozostaje bez potwierdzonego miejsca rozładunku.

Sankcje z 2022 roku blokują zainteresowanie importerów

Najważniejszą przeszkodą w zawieraniu transakcji pozostają amerykańskie sankcje dotyczące importu rosyjskich surowców energetycznych. Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku Stany Zjednoczone wprowadziły ograniczenia obejmujące między innymi import produktów naftowych z Rosji.

Obecne porozumienie administracji Trumpa z Moskwą nie rozwiało obaw amerykańskich przedsiębiorstw. Według informacji przekazanych przez uczestników rynku paliwowego firmy obawiają się, że zakup rosyjskiego oleju napędowego mógłby zostać uznany za naruszenie obowiązujących regulacji. Ewentualna transakcja mogłaby wówczas prowadzić do postępowań wyjaśniających, sporów prawnych i konsekwencji finansowych.

Zainteresowanie zakupem jest niewielkie nawet wśród podmiotów działających w mniej przejrzystych segmentach rynku. To istotne, ponieważ właśnie takie przedsiębiorstwa mogłyby być bardziej skłonne do podejmowania transakcji obarczonych podwyższonym ryzykiem regulacyjnym. Tymczasem, według źródeł amerykańskiej gazety, również one nie chcą angażować się w dostawy.

Sytuację komplikuje fakt, że zachęty ze strony administracji prezydenckiej nie są przez uczestników rynku traktowane jako wystarczające zabezpieczenie przed przyszłymi konsekwencjami. Przedsiębiorstwa muszą bowiem brać pod uwagę nie tylko aktualne stanowisko władz wykonawczych, ale również obowiązujące przepisy i możliwość ich egzekwowania w kolejnych miesiącach.


Obecne porozumienie administracji Trumpa z Moskwą nie rozwiało obaw amerykańskich przedsiębiorstw. Według informacji przekazanych przez uczestników rynku paliwowego firmy obawiają się, że zakup rosyjskiego oleju napędowego mógłby zostać uznany za naruszenie obowiązujących regulacji. Ewentualna transakcja mogłaby wówczas prowadzić do postępowań wyjaśniających, sporów prawnych i konsekwencji finansowych.


Wybory do Kongresu zwiększają ryzyko polityczne

Dodatkowym źródłem niepewności są zaplanowane na 3 listopada 2026 roku wybory do amerykańskiego Kongresu. Według informacji przytoczonych przez „Rzeczpospolitą” uczestnicy rynku paliwowego biorą pod uwagę możliwość uzyskania przez Demokratów większości w Izbie Reprezentantów, a także przejęcia przez nich kontroli nad Senatem.

Taki scenariusz miałby znaczenie dla przedsiębiorstw zainteresowanych zakupem rosyjskich paliw. Partia Demokratyczna zapowiedziała już możliwość wszczęcia dochodzenia dotyczącego porozumienia między administracją Trumpa a Rosją. Firmy uczestniczące w dostawach mogłyby wówczas zostać objęte zainteresowaniem parlamentarzystów i organów prowadzących postępowania wyjaśniające.

Nie oznacza to, że wynik wyborów jest przesądzony ani że dochodzenia na pewno zostaną wszczęte. Dla przedsiębiorstw istotne pozostaje jednak samo ryzyko pojawienia się takich postępowań. Udział w transakcjach związanych z rosyjskim paliwem mógłby prowadzić do konieczności wyjaśniania okoliczności zawarcia umów, przedstawiania dokumentacji i uzasadniania zgodności działalności z sankcjami.

Według źródeł amerykańskich mediów obawy przed wieloletnimi sporami prawnymi oraz negatywnymi konsekwencjami reputacyjnymi są na tyle poważne, że firmy rezygnują z zakupu pomimo atrakcyjnych warunków cenowych. Potencjalne korzyści wynikające z rabatów okazują się więc niewystarczające, aby zrównoważyć ryzyko.


Nie oznacza to, że wynik wyborów jest przesądzony ani że dochodzenia na pewno zostaną wszczęte. Dla przedsiębiorstw istotne pozostaje jednak samo ryzyko pojawienia się takich postępowań. Udział w transakcjach związanych z rosyjskim paliwem mógłby prowadzić do konieczności wyjaśniania okoliczności zawarcia umów, przedstawiania dokumentacji i uzasadniania zgodności działalności z sankcjami.


Trzy tankowce wypłynęły z Primorska. Nie mają potwierdzonych odbiorców

Mimo braku zainteresowania ze strony importerów transporty rosyjskiego diesla zostały już skierowane w stronę Ameryki. Według informacji przywołanych w artykule trzy tankowce załadowały w bałtyckim porcie Primorsk ładunki oleju napędowego, a ich dalsza trasa wskazuje na zamiar dostarczenia paliwa na rynek amerykański.

W materiale wskazano wielkość załadunku wynoszącą 140 tys. ton paliwa. Nie potwierdzono jednak ostatecznych miejsc jego rozładunku, co rodzi pytania o dalszy przebieg transportu.

Jeden z tankowców początkowo wskazywał Nowy Jork jako port docelowy. Jego właściciel poinformował jednak „Financial Times”, że jednostka oczekuje na dalsze instrukcje, ponieważ port rozładunku nie został jeszcze potwierdzony. Oznacza to, że wcześniejsze wskazanie amerykańskiego portu nie było równoznaczne z zawarciem kontraktu na odbiór paliwa.

Pozostałe dwa tankowce sygnalizowały jako kierunek podróży wybrzeże Atlantyku oraz oczekiwanie na zamówienia. Dodatkowe wątpliwości dotyczą ich statusu sankcyjnego. Jedna z jednostek należy do tzw. floty cieni i jest objęta sankcjami Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii i Kanady. Drugi statek znajduje się natomiast na listach sankcyjnych Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych.

Obecność statków objętych ograniczeniami dodatkowo komplikuje możliwość organizacji dostaw. Dla potencjalnych odbiorców znaczenie ma bowiem nie tylko pochodzenie samego paliwa, lecz również uczestnictwo w transakcji podmiotów i jednostek objętych sankcjami.

Waszyngton i Moskwa oferują rabaty, ale firmy nie chcą ryzykować

Według analityków cytowanych przez amerykańskie media zarówno rosyjska, jak i amerykańska strona zachęcają przedsiębiorstwa do przyjmowania dostaw. Jednym z argumentów mają być znaczne rabaty oferowane przy zakupie rosyjskiego oleju napędowego.

W normalnych warunkach niższa cena zakupu mogłaby stanowić istotną zachętę dla importerów i przedsiębiorstw zajmujących się handlem paliwami. Różnica między ceną nabycia a możliwą wartością odsprzedaży wpływa bowiem bezpośrednio na opłacalność transakcji. W przypadku rosyjskiego diesla decydującą rolę odgrywają jednak czynniki pozacenowe.

Analitycy Rapidan Energy Group zwracają uwagę na połączenie ryzyka prawnego, politycznego i reputacyjnego. Nawet jeśli zakup paliwa byłby korzystny finansowo, przedsiębiorstwo mogłoby narazić się na trudne do oszacowania konsekwencje związane z udziałem w transakcji.

Obawy te nie ograniczają się do dużych, rozpoznawalnych koncernów energetycznych. Według źródeł „The Washington Sun” także firmy działające w szarej strefie nie wykazały zainteresowania zakupem. Brak odbiorców utrzymuje się mimo aktywnych prób znalezienia nabywców przez strony zaangażowane w porozumienie.

W efekcie proponowane rabaty nie doprowadziły dotychczas do sprzedaży paliwa. Materiał nie podaje dokładnej wysokości oferowanych obniżek ani ceny, po której rosyjski diesel miałby trafić na amerykański rynek. Nie wiadomo zatem, jak duże potencjalne oszczędności odrzucają importerzy.

Rosyjski olej napędowy może ostatecznie trafić do Brazylii

Brak zainteresowania ze strony amerykańskich przedsiębiorstw zwiększa prawdopodobieństwo zmiany miejsca przeznaczenia transportowanych ładunków. Według rozmówców „The Washington Sun” jednym z możliwych kierunków pozostaje Brazylia.

Analitycy nie wykluczają, że mimo prób skierowania dostaw do Stanów Zjednoczonych rosyjski olej napędowy zostanie ostatecznie sprzedany na rynku brazylijskim. Byłby to alternatywny scenariusz dla transportów, które wypłynęły już z portu Primorsk, ale nadal nie mają potwierdzonych amerykańskich nabywców.

Taka możliwość pokazuje, że przeszkody w realizacji transakcji wynikają nie tyle z braku fizycznej dostępności paliwa, ile z niechęci potencjalnych kontrahentów do podejmowania ryzyka. Ładunki znajdują się już na statkach, jednak ich dalszy los zależy od znalezienia odbiorcy gotowego zaakceptować warunki zakupu.

Nie oznacza to, że dostawy do Brazylii zostały już uzgodnione. W materiale przedstawiono ten kierunek jako możliwy rezultat niepowodzenia rozmów z amerykańskimi importerami, a nie jako potwierdzoną decyzję dotyczącą tankowców.


Taka możliwość pokazuje, że przeszkody w realizacji transakcji wynikają nie tyle z braku fizycznej dostępności paliwa, ile z niechęci potencjalnych kontrahentów do podejmowania ryzyka. Ładunki znajdują się już na statkach, jednak ich dalszy los zależy od znalezienia odbiorcy gotowego zaakceptować warunki zakupu.


Polityczne porozumienie nie wystarczyło do uruchomienia handlu

Próba skierowania rosyjskiego oleju napędowego do Stanów Zjednoczonych pokazuje rozbieżność między działaniami administracji państwowej a decyzjami przedsiębiorstw funkcjonujących na rynku paliwowym. Mimo zachęt ze strony Waszyngtonu oraz oferowanych rabatów firmy nie zdecydowały się dotychczas na zakup.

Najważniejszą przeszkodą pozostaje niepewność dotycząca sankcji z 2022 roku i możliwych konsekwencji transakcji. Zbliżające się wybory do Kongresu dodatkowo zwiększają obawy, ponieważ ewentualna zmiana układu sił politycznych mogłaby doprowadzić do wszczęcia dochodzeń dotyczących porozumienia z Rosją.

Na razie trzy tankowce z rosyjskim dieslem pozostają bez potwierdzonych portów rozładunku. Nie wiadomo, czy ich ładunki znajdą odbiorców w Stanach Zjednoczonych, czy zostaną skierowane na inny rynek. Wśród rozważanych możliwości pojawia się Brazylia, ale także w tym przypadku nie przedstawiono informacji o zawartych kontraktach.

Przypadek ten pokazuje, że nawet polityczna gotowość do wznowienia określonego kierunku handlu nie oznacza automatycznie zainteresowania przedsiębiorstw. Dopóki firmy nie uzyskają wystarczającej pewności dotyczącej legalności transakcji i związanych z nimi konsekwencji, korzyści cenowe mogą pozostawać na drugim planie.

Źródło: „Rzeczpospolita” / Energia.rp.pl, na podstawie informacji „The Washington Sun” i „Financial Times”, opracowanie własne

Zobacz również

Klient płacący kartą za zakupy spożywcze przy kasie w sklepie convenience. Rozwój sieci Żabka i wprowadzanie nowych formatów sprzedaży napędzają wzrost przychodów grupy.
Przeczytaj