AKTUALNOŚCI
Kierunek zachód. Pesa wjeżdża na niemieckie tory z wielomilionowym kontraktem
Bydgoska Pesa właśnie wykonała krok, który zmienia układ sił na europejskim rynku taboru szynowego. Polski producent podpisał kontrakt na dostawę nowoczesnych tramwajów dla niemieckiego Brunszwiku. To pierwsze tego typu zamówienie zdobyte przez bydgoską firmę u naszych zachodnich sąsiadów – na rynku, który od lat uchodzi za jeden z najbardziej wymagających i konkurencyjnych w Europie.
Data publikacji: 28.09.2026
Data aktualizacji: 28.09.2026
Podziel się:

Debiut na targach w Berlinie
Umowa, którą sfinalizowano podczas prestiżowych targów InnoTrans 2026 w stolicy Niemiec, zakłada dostarczenie dwunastu nowoczesnych pojazdów Twist 3.0. Zamówienie ze strony tamtejszego operatora transportu publicznego to jednak nie koniec – kontrakt zabezpiecza również opcję zakupu kolejnych dziesięciu składów.
Wartość transakcji pokazuje skalę tego przedsięwzięcia. Cena jednostkowa tramwaju wynosi około 5,42 mln euro netto. Aby sfinansować wymianę taboru, miasto otrzymało zastrzyk gotówki ze środków kraju związkowego Dolnej Saksonii w wysokości 24 milionów euro. Kiedy polskie maszyny wyjadą na trasy? Zgodnie z harmonogramem pierwszy pojazd ma dotrzeć do Brunszwiku pod koniec 2029 roku, a regularna eksploatacja z pasażerami rozpocznie się w marcu 2030 roku. Nowe „Twisty” zastąpią wysłużone wagony, które wożą mieszkańców miasta od 1995 roku.
Wartość transakcji pokazuje skalę tego przedsięwzięcia. Cena jednostkowa tramwaju wynosi około 5,42 mln euro netto. Aby sfinansować wymianę taboru, miasto otrzymało zastrzyk gotówki ze środków kraju związkowego Dolnej Saksonii w wysokości 24 milionów euro.
Technologia zamiast hałasu
Czym bydgoska firma przekonała do siebie Niemców? Pesa postawiła na rozwiązania bezpośrednio przekładające się na bezpieczeństwo w ciasnym, miejskim ruchu. Tramwaje Twist 3.0 zostaną wyposażone w zaawansowane systemy chroniące pieszych, a sieć kamer zniweluje zjawisko martwego pola przed pojazdem. Nowe składy będą również dysponować obrotowymi wózkami. Z punktu widzenia mieszkańców oznacza to zauważalnie mniejszy hałas podczas pokonywania zakrętów, a dla samego operatora – znacznie wolniejsze zużycie infrastruktury torowej.
Choć Pesa to największy producent taboru szynowego w Polsce, zatrudniający blisko 4 tysiące pracowników w Bydgoszczy i Mińsku Mazowieckim, kontrakt dla Brunszwiku nie będzie realizowany wyłącznie nad Wisłą. Pojazdy powstaną w dwóch lokalizacjach – w bydgoskich zakładach firmy oraz w Lipsku.
Dwa kraje, jedna linia produkcyjna
Choć Pesa to największy producent taboru szynowego w Polsce, zatrudniający blisko 4 tysiące pracowników w Bydgoszczy i Mińsku Mazowieckim, kontrakt dla Brunszwiku nie będzie realizowany wyłącznie nad Wisłą. Pojazdy powstaną w dwóch lokalizacjach – w bydgoskich zakładach firmy oraz w Lipsku. To bezpośredni efekt przemyślanej strategii ekspansji i przejęcia przez Pesę niemieckiego producenta HeiterBlick.
Po okresie restrukturyzacji przeprowadzonej pod skrzydłami Polskiego Funduszu Rozwoju, bydgoski zakład konsekwentnie realizuje swoją Strategię 2030+. Sukces w Niemczech udowadnia, że polski przemysł potrafi nie tylko stawać do walki w zagranicznych przetargach, ale także wygrywać na rynkach zdominowanych do tej pory przez lokalnych graczy. Pytanie brzmi: które niemieckie miasto będzie następne?
Źródło: Forsal.pl, opracowanie własne
Zobacz również



