AKTUALNOŚCI
Strumień ukraińskich przelewów zwalnia. Polska na czele, ale emigracja zmienia oblicze
Przed wybuchem wojny Ukraina należała do europejskich liderów pod względem napływu przekazów pieniężnych od zarobkujących za granicą obywateli. Od końca 2021 roku ten finansowy krwiobieg jednak hamuje. Z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) wyłania się obraz strukturalnych zmian ukraińskiego społeczeństwa. Liczby obrazujące transfery gotówkowe pozwalają zrozumieć, jak ewoluuje profil wojennej emigracji.
Data publikacji: 15.09.2026
Data aktualizacji: 15.09.2026
Podziel się:

Miliardy dolarów i malejący udział Polski
Polska pozostaje najważniejszym państwem, z którego płyną środki na Wschód, chociaż nasza rola systematycznie maleje. Jeszcze w 2021 roku z Polski pochodziło 33,1 proc. wszystkich transferów wysyłanych na Ukrainę. Zgodnie z najnowszymi wyliczeniami, w 2025 roku wskaźnik ten wyniósł już tylko 29 proc.
Z analiz PIE wynika, że w 2025 roku do ukraińskiej gospodarki trafiło blisko 7,9 mld dolarów od migrantów zarobkowych. Jest to wynik o 16,3 proc. niższy niż rok wcześniej. Za ten trend odpowiadają przede wszystkim pracownicy krótkookresowi – sezonowi i przygraniczni – których wynagrodzenia netto przesyłane do kraju zmniejszyły się rok do roku o 21,5 proc. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku transferów od migrantów przebywających za granicą powyżej roku. Te przepływy wykazały zauważalną stabilność. Od 2023 roku utrzymują się na poziomie około 2 mld dolarów rocznie, a wstępne dane za pierwszą połowę 2026 roku wskazują wręcz na ich wzrost o 13,3 proc. w ujęciu rocznym.
Od pracownika sezonowego do nowego obywatela
Różnice w przepływach finansowych są zapisem społecznej zmiany, z jaką mamy do czynienia od czasu wybuchu konfliktu. Przed wojną znaczącą siłą była migracja wahadłowa – szybki wyjazd zarobkowy i równie szybki powrót do domu. W 2021 roku praca krótkoterminowa generowała ponad 68 proc. wszystkich przekazów. W 2025 roku odsetek ten stopniał do 55,5 proc. Skąd taka zmiana w proporcjach?
Wojna zintensyfikowała łączenie rodzin. Zamiast krążyć między dwoma rynkami pracy, Ukraińcy częściej decydują się na osiedlanie w państwach przyjmujących. Ten proces wsparły europejskie przepisy o ochronie czasowej z 2022 roku.
Wojna zintensyfikowała łączenie rodzin. Zamiast krążyć między dwoma rynkami pracy, Ukraińcy częściej decydują się na osiedlanie w państwach przyjmujących. Ten proces wsparły europejskie przepisy o ochronie czasowej z 2022 roku. Zliberalizowały one dostęp do unijnego rynku, znosząc uciążliwy wymóg ubiegania się o zezwolenia na pracę. Skutek jest prosty: w ojczyźnie pozostaje mniej krewnych, którym trzeba co miesiąc wysyłać wsparcie.
Transformacji uległa również demografia migrantów. Mężczyźni w wieku poborowym podlegają ograniczeniom wyjazdowym, dlatego główny trzon emigracji zarobkowej stanowią obecnie kobiety z dziećmi. Ze względu na obowiązki opiekuńcze ich sytuacja ekonomiczna na zagranicznych rynkach pracy jest przeważnie trudniejsza, co bezpośrednio ogranicza możliwości nadawców przelewów. Do tego część zaangażowania finansowego diaspory kierowana jest teraz na sformalizowaną pomoc humanitarną zamiast na prywatne przekazy.
Nowa geografia i gasnące więzi
Geograficzna odległość od Kijowa przestaje grać główną rolę w planowaniu wyjazdu zarobkowego. Jej miejsce zajmuje jakość życia i warunki płacowe. Dlatego w strukturze przekazów rośnie znaczenie innych państw zachodnich. W 2025 roku Stany Zjednoczone odpowiadały już za 14,1 proc. transferów, Wielka Brytania za 9,1 proc., a Czechy za 8 proc. Wraz z długoterminowym osadnictwem widać jeszcze jedno zjawisko – spada rola nieformalnego przewożenia pieniędzy i dóbr przez granicę, czyli metody charakterystycznej dla dawnej, krótkookresowej migracji wahadłowej.
Pojawia się naturalne pytanie o to, czy zmniejszający się napływ obcych walut budzi obawy o stabilność ukraińskiej waluty. Ekonomiści uspokajają, że wpływ tych zmian na gospodarkę makroekonomiczną jest marginalny. Fundamentem państwa pozostaje kroplówka z zachodnią pomocą finansową, a międzynarodowe rezerwy Narodowego Banku Ukrainy mają pod koniec 2026 roku zbliżyć się do poziomu 70 mld dolarów.
Pieniądze od migrantów pełnią jednak inną rolę na poziomie mikroekonomicznym: w całości finansują bieżące wydatki gospodarstw domowych i wyrównują luki w portfelach ukraińskich rodzin. Ubytek tych środków uderza bezpośrednio w codzienną konsumpcję.
Przekazy to w dużej mierze fizyczny dowód na trwanie relacji z krajem. Malejąca liczba przelewów sugeruje postępujące słabnięcie tych więzi, a statystyki pokazują to w sposób jednoznaczny.
Na horyzoncie rysuje się też inne wyzwanie, które wykracza poza arkusze kalkulacyjne. Przekazy to w dużej mierze fizyczny dowód na trwanie relacji z krajem. Malejąca liczba przelewów sugeruje postępujące słabnięcie tych więzi, a statystyki pokazują to w sposób jednoznaczny. Z ustaleń PIE wynika, że osoby, które nadal wspierają finansowo swoich bliskich na Ukrainie, są niemal półtora raza bardziej skłonne do deklaracji o powrocie po wojnie niż ci migranci, którzy z takich transferów zrezygnowali.
Źródło: PAP, opracowanie własne
Zobacz również



