AKTUALNOŚCI
Świat przeprasza się z węglem. Zawirowania geopolityczne i kaprysy pogody dyktują nowe rekordy
Mieliśmy żegnać się z węglem, ale globalna gospodarka ponownie zmienia kurs. Z najnowszych prognoz Międzynarodowej Agencji Energetycznej wynika, że w 2026 roku popyt na ten surowiec pobije kolejny rekord. Zamiast zapowiadanej zielonej transformacji rynki wybierają pragmatyzm. W tle tego zwrotu widać napięcia na Bliskim Wschodzie, ograniczone szlaki handlowe i zjawiska pogodowe.
Data publikacji: 15.09.2026
Data aktualizacji: 15.09.2026
Podziel się:

Bliskowschodni zapalnik i powrót do tradycji
Zaczęło się w lutym. Wojna z Iranem, w którą zaangażowane są USA i Izrael, uruchomiła łańcuch zdarzeń docierających do bilansów koncernów energetycznych na całym świecie. Ograniczenia przepływów skroplonego gazu (LNG) przez cieśninę Ormuz podniosły ceny tego paliwa, zmieniając rynkową opłacalność produkcji prądu.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) wskazuje, że to właśnie wyższe ceny gazu napędzają zjawisko znane jako „gas-to-coal switching”. Elektrownie i zakłady przemysłowe ponownie opierają produkcję na węglu. Proces ten widać już nie tylko w uzależnionych od importu surowców Japonii i Korei Południowej, czy w Chinach. Odbiorcy energetyczni w Europie również zwiększają wykorzystanie bloków węglowych, rezygnując z droższych w eksploatacji jednostek gazowych.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) wskazuje, że to właśnie wyższe ceny gazu napędzają zjawisko znane jako „gas-to-coal switching”. Elektrownie i zakłady przemysłowe ponownie opierają produkcję na węglu. Proces ten widać już nie tylko w uzależnionych od importu surowców Japonii i Korei Południowej, czy w Chinach.
Upały w Azji windują popyt
Sytuację na rynku komplikuje natura. Silne zjawisko El Nino zwiększyło zapotrzebowanie na energię elektryczną potrzebną do chłodzenia, jednocześnie uderzając w alternatywne sposoby jej wytwarzania. Według IEA anomalie pogodowe ograniczyły produkcję w elektrowniach wodnych w państwach azjatyckich, szczególnie w Indiach i Wietnamie. W sytuacji niedoboru wody lokalne systemy energetyczne muszą posiłkować się konwencjonalnym paliwem.
Agencja zrewidowała w górę swoje prognozy, przewidując, że globalny popyt na węgiel wzrośnie w 2026 roku o 1,2 proc. Oznacza to, że świat zużyje 8,94 miliarda ton tego surowca. Co ciekawe, sama globalna produkcja ma w tym czasie spaść o około 2 proc. Mimo to wydobycie wciąż przekroczy próg 9 miliardów ton – już trzeci rok z rzędu podaż utrzyma się powyżej tej granicy.
Agencja zrewidowała w górę swoje prognozy, przewidując, że globalny popyt na węgiel wzrośnie w 2026 roku o 1,2 proc. Oznacza to, że świat zużyje 8,94 miliarda ton tego surowca. Co ciekawe, sama globalna produkcja ma w tym czasie spaść o około 2 proc.
Cenowa układanka: od Kolumbii po Indonezję
Rosnący popyt wpływa na ceny. Złożyło się na to także ograniczenie krajowej podaży w Chinach, które po wypadku w tamtejszej kopalni musiały zwiększyć zapotrzebowanie na importowany węgiel koksowy. W efekcie cena referencyjna węgla energetycznego Newcastle FOB zaliczyła w 2026 roku wyraźne odbicie. W lutym za tonę płacono 115 dolarów, a w czerwcu średnia stawka osiągnęła 139 dolarów. W sierpniu notowania ustabilizowały się w okolicach 131 dolarów za tonę.
Choć do szczytów z kryzysu energetycznego z 2022 roku – gdy ceny przekraczały 400 dolarów – brakuje sporo, rynek wykazuje tendencję wzrostową. Składają się na nią nie tylko zawirowania wokół gazu ziemnego. Na notowania wpływają również niepewność regulacyjna i limity eksportowe w Indonezji, zaostrzone kontrole bezpieczeństwa w Chinach oraz zakłócenia w wydobyciu w kolumbijskiej kopalni Cerrejón.
Co przyniesie 2027 rok?
Pojawia się pytanie, czy zwiększone zapotrzebowanie na węgiel to zjawisko krótkoterminowe, czy początek dłuższego trendu. IEA ocenia perspektywy rynku na 2027 rok jako niepewne. Wiele zależy od przepustowości cieśniny Ormuz. Jeśli szlaki dla transportu LNG powrócą do normy, globalny popyt na węgiel może skurczyć się o 0,4 proc., spadając do poziomu 8,91 mld ton, a handel międzynarodowy ponownie wyhamuje.
Jeśli jednak napięcia i ograniczenia w dostawach gazu będą się przedłużać, wyższe ceny surowca gazowego utrzymają rosnące wykorzystanie węgla. Otwartym pytaniem pozostaje to, jak długo rynki zdołają balansować między polityką klimatyczną a rachunkiem ekonomicznym narzuconym przez uwarunkowania geopolityczne i pogodowe.
Źródło: Money.pl, opracowanie własne
Zobacz również



