Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się

Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się
Strona Główna/Artykuły/W przyszłym roku ZUS wyniesie ponad 2000 zł. Koszty prowadzenia firmy znów idą w górę

AKTUALNOŚCI

W przyszłym roku ZUS wyniesie ponad 2000 zł. Koszty prowadzenia firmy znów idą w górę

Kiedy wskaźniki makroekonomiczne pną się w górę, rządzący chętnie mówią o rosnącej zamożności społeczeństwa. W gabinetach przedsiębiorców te same dane wywołują jednak zupełnie inne emocje. Znamy już parametry, które ukształtują obciążenia ubezpieczeniowe w 2027 roku. Wnioski są jednoznaczne: po raz pierwszy w historii tzw. pełny ZUS przebije barierę dwóch tysięcy złotych miesięcznie. Choć dynamika podwyżek wyhamowała w porównaniu z gwałtownymi skokami z lat 2023–2024, dla samozatrudnionych oznacza to kolejny rok zaciskania pasa.


Data publikacji: 11.09.2026

Data aktualizacji: 11.09.2026

Podziel się:

Przedsiębiorca z kalkulatorem i dokumentami analizujący rosnące koszty prowadzenia firmy. W 2027 roku składki ZUS osiągną rekordowy poziom, co wymusza na właścicielach firm dokładne planowanie budżetu.
Rosnące obciążenia składkowe stanowią coraz większe wyzwanie dla polskich przedsiębiorców. Źródło: Magnific Premium
Spis treści:

1. Matematyka rządowych prognoz

2. Sześć lat podwójnego skoku

3. Początkujący z mniejszym ciężarem, ale z tym samym problemem

Matematyka rządowych prognoz

Wysokość danin na ubezpieczenia społeczne nie bierze się z sufitu – to mechanizm bezpośrednio sprzężony ze średnią krajową. Zgodnie z przepisami podstawę wymiaru składek dla przedsiębiorców rozliczających standardowy ZUS stanowi 60 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. W projekcie ustawy budżetowej na 2027 rok rząd założył, że średnia płaca wzrośnie do 10 033 zł. Co ciekawe, jeszcze w czerwcu prognozowano 9971 zł – podbicie tej poprzeczki o zaledwie 62 zł natychmiast przełożyło się na wyższy comiesięczny rachunek każdego właściciela firmy.

Przy przeciętnej płacy przekraczającej 10 tys. zł, podstawa naliczania składek wynosi 6019,80 zł. Oznacza to, że przedsiębiorca opłacający pełny pakiet – wraz z dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym i Funduszem Pracy – przeleje co miesiąc do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych dokładnie 2052,15 zł. Ci, którzy zrezygnują z chorobowego, zapłacą 1904,66 zł. W odniesieniu do 2026 roku, kiedy stawka z chorobowym wynosiła 1926,76 zł, oznacza to comiesięczną podwyżkę o 125,39 zł, co w skali roku składa się na dodatkowe 1504,68 zł. W ujęciu procentowym wzrost wynosi 6,5 proc.

Trzeba przy tym pamiętać o kluczowym zastrzeżeniu: wyliczenia te nie uwzględniają składki zdrowotnej. Ta, zależnie od wybranej formy opodatkowania, stanowi osobne zobowiązanie. Po jej doliczeniu realne, miesięczne obciążenie przedsiębiorcy zbliża się do poziomu 2,5 tys. zł.


Przy przeciętnej płacy przekraczającej 10 tys. zł, podstawa naliczania składek wynosi 6019,80 zł. Oznacza to, że przedsiębiorca opłacający pełny pakiet – wraz z dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym i Funduszem Pracy – przeleje co miesiąc do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych dokładnie 2052,15 zł.


Sześć lat podwójnego skoku

Prawdziwą skalę zmian widać dopiero w szerszym horyzoncie czasowym. W 2021 roku pełne składki społeczne z ubezpieczeniem chorobowym zamykały się w kwocie 998,37 zł. W 2027 roku przedsiębiorcy zapłacą ponad 105 proc. więcej. W ujęciu portfelowym to wzrost o 1053,78 zł miesięcznie i blisko 12,6 tys. zł rocznie. Obrazowo ujmując: obecny przedsiębiorca oddaje państwu w niecałe pół roku dokładnie tyle, ile sześć lat temu płacił przez pełne dwanaście miesięcy.

Pewnym buforem pozostają wprowadzone pod koniec 2024 roku tzw. wakacje składkowe. Pozwalają one na zwolnienie z opłacania składek społecznych przez jeden miesiąc w roku, a należną kwotę pokrywa wówczas budżet państwa. Choć to zauważalny oddech, trudno traktować go jako trwałą zmianę trendu rosnących kosztów stałych.


W 2021 roku pełne składki społeczne z ubezpieczeniem chorobowym zamykały się w kwocie 998,37 zł. W 2027 roku przedsiębiorcy zapłacą ponad 105 proc. więcej. W ujęciu portfelowym to wzrost o 1053,78 zł miesięcznie i blisko 12,6 tys. zł rocznie.


Początkujący z mniejszym ciężarem, ale z tym samym problemem

Odrębne reguły dotyczą osób stawiających pierwsze kroki w biznesie. Przez pierwsze 24 miesiące mogą one korzystać z preferencyjnych warunków, gdzie podstawę wymiaru stanowi 30 proc. płacy minimalnej. Projekt rozporządzenia Rady Ministrów zakłada, że minimalne wynagrodzenie sięgnie 4950 zł. W efekcie podstawa skoczy z 1441,80 zł do 1485 zł, a składki społeczne wzrosną z 456,18 zł do 469,85 zł miesięcznie.

Dla debiutantów oznacza to podwyżkę o 13,67 zł miesięcznie (164,04 zł rocznie) – zmianę symboliczną przy porównaniu z obciążeniami doświadczonych rynkowo graczy. Podatkowa ulga na starcie jest jednak pozorna w innym punkcie. Preferencje nie obejmują bowiem składki zdrowotnej, która w żaden sposób nie podlega obniżeniu na początku drogi biznesowej i w praktyce bywa dla małych podmiotów najbardziej odczuwalnym kosztem stałym.

Liczby te wynikają obecnie z projektów legislacyjnych, które muszą jeszcze przejść całą ścieżkę parlamentarną i rządową. Jednak doświadczenia z poprzednich lat nie pozostawiają złudzeń: parametry makroekonomiczne zawarte w projektach budżetu rzadko ulegają obniżeniu na etapie prac sejmowych. Przedsiębiorcy mogą więc zacząć planować budżety na 2027 rok pod dyktando nowej, rekordowej stawki.

Źródło: Interia Biznes, opracowanie własne

Zobacz również

Żołnierz trzymający dokumenty w centrum dowodzenia. Ilustruje to analizy i wyliczenia kosztów, jakie polska gospodarka ponosi w związku z wojną w Ukrainie.
Przeczytaj